Marcowy występ Swedish House Mafii podczas jubileuszowej edycji Ultra Music Festival przyniósł nam więcej pytań niż odpowiedzi. Był to (na ten moment) jednorazowy ich występ, za to cała trójka skutecznie podsyca atmosferę swoim postami w social media, związanymi z powrotem wielkiego zespołu producenckiego. Pod tym względem prym wiedzie Sebastian Ingrosso, który…  wyczyścił swój profil z multimediów nieodnoszących się do SHM.

To jednak nie koniec – w ostatnich dniach artysta udzielił wywiadu szwedzkiemu portalowi Metro, nieco rozjaśniając sytuację.

Seb, zapytany o to, dlaczego projekt wraca na tapet już po pięciu latach od zawieszenia, odpowiedział:

“Nie sądzę, żeby był to krótki czas. Ja i Axel robiliśmy swoje, podobnie jak Steve. Wraz z Axelem poczuliśmy, że wyczerpaliśmy swoje pomysły na duet. Czuliśmy, że to już czas… tęskniliśmy za tym. Co najważniejsze, mamy fanów którzy pragnęli ponownego połączenia sił.”

Artysta w dalszej części wywiadu potwierdził, że projekt Axwell & Ingrosso zostaje zawieszony na rzecz właśnie Swedish House Mafii, a oprócz tego każdy z członków trio będzie pracował indywidualnie. Szwed przyznał także, że trio spotkało się już w studiu, “aby spróbować zrobić coś zabawnego”.

“Jesteśmy trzema kropkami, nie dwiema i jedną dodatkową.”

Axwell & Ingrosso mają jeszcze zaplanowane występy do końca bieżącego roku, zaś w 2019 roku – a przynajmniej wiele na to wskazuje – będzie mieć miejsce światowa trasa koncertowa, już jako Swedish House Mafia. Osobiście nie możemy się doczekać!