Dorian T. miał przed sobą wielką karierę, ale w jednej chwili stracił wszystko. W grudniu 2017 roku spowodował wypadek samochodowy w Kliniskach Wielkich niedaleko Goleniowa. 26-latek jechał z nadmierną prędkością i staranował jadące przed nim auto. Po zbadaniu alkomatem okazało się, że był pijany. W wypadku zginęła jedna osoba.

źródło: OSP Rurzyca

Popularny DJ zasiadł na ławie oskarżonych we wrześniu ubiegłego roku. Dorian przyznał się do winy i prosił o sprawiedliwy wyrok. Prokurator żądał 7 lat więzienia. Obrońcy DJa wnioskowali o 4 lata i 7 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy w Goleniowie skazał Swoon’a na 4 lata i 8 miesięcy więzienia, a także wypłatę nawiązki dla poszkodowanej rodziny w wysokości 280 000 złotych oraz wydał zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Wyrok nie był prawomocny. Relację z procesu możecie zobaczyć poniżej.

Zdaniem prokuratury zasądzona kara nie była adekwatna do popełnionego czynu, dlatego śledczy odwołali się od wyroku Sądu Rejonowego w Goleniowie. W procesie apelacyjnym sąd zapoznał się z argumentami obu stron i wymierzył surowszą karę. Tom Swoon spędzi w więzieniu rok dłużej, czyli 5 lat i 8 miesięcy. Wyrok jest prawomocny i nie można się od niego odwołać.

źródło: Radio Szczecin

Będąc w areszcie Dorian napisał list, który opublikował w mediach społecznościowych. Popularny DJ przeprasza w nim rodzinę, która straciła najbliższą osobę. Przeprasza też wszystkich, którzy się na nim zawiedli i tłumaczy, że sam nie rozumie, jak mógł doprowadzić do takiej tragedii.

„Życie ze świadomością, że nieumyślnie przyczyniło się do czyjejś śmierci jest najstraszniejszą rzeczą, jaka mnie kiedykolwiek spotkała. Nie ma dnia, w którym bym o tym nie myślał. Brak słów, które mogłyby oddać to, jak bardzo żałuję tego, co się wydarzyło.”

Tom Swoon

Dorian poinformował też o zakończeniu projektu pod tytułem “Tom Swoon”. Jak stwierdził nadszedł czas, by skupić się na innych, ważniejszych od kariery sprawach.