EDM i narkotyki to – czy tego chcemy, czy nie – nieraz nieodłączne elementy. Wśród fanów elektroniki jest pewna część osób, która lubi “wzmacniać swoje wrażenia” za pomocą substancji psychoaktywnych. Popyt rodzi podaż, więc siłą rzeczy imprezami klubowymi bądź festiwalami interesują się także osoby, które dealują różnymi proszkami czy tabletkami. Rzecz jasna takich postaw nie pochwalamy, jednakże bohatera tego incydentu należy pochwalić za rozmach i pomysł.

Podczas zorganizowanej tydzień temu tegorocznej edycji Transmission w Sydney policja przejęła ogromną liczbę substancji psychoaktywnych znalezionych u przeszukiwanych uczestników. Jest to oczywiście rzecz normalna, spotykana także podczas eventów w naszym kraju. Jednak rating ekipy kontrolującej fanów muzyki trance został naprawdę mocno podbity przez dziewiątnastoletniego mężczyznę. Jak się okazało, udało mu się na teren imprezy przemycić aż 1005 tabletek MDMA, czyli tak zwanych ,,tabletek szczęścia”.

Tabletki w kondomach

Jak podają lokalne media, handlarza narkotyków udało się namierzyć dzięki psom węszącym. Tabletki znajdowały się w kilku prezerwatywach, które były ukryte w bieliźnie nastolatka. Oprócz tego u uczestnika znaleziono również LSD oraz nóż w kształcie karty płatniczej. Prócz niego, zatrzymano jeszcze pięć osób – w sumie znaleziono u nich 1878 kapsułek MDMA. Suma wszystkich narkotyków, znalezionych przez służby podczas wydarzenia, wyniosła ponad 2000 sztuk.