skrillex mau p

Oto 6 artystów, których chętnie zobaczylibyśmy w Polsce w 2026 roku [część 2]

Sześć nazwisk to trochę za mało, więc postanowiliśmy wybrać kolejną szóstkę artystów, których dobrze byłoby u nas widzieć.

kalendarz

We wcześniejszej części wskazaliśmy sześciu artystów, których naszym zdaniem dobrze byłoby zobaczyć na polskiej ziemi w tym roku. Jako że potencjalnych nazwisk jest naturalnie jeszcze więcej, postanowiliśmy zebrać kolejną porcję i kto wie, może coś się sprawdzi 👀

Zedd

Pozycja Zedda na scenie została ugruntowana lata temu, a jego dyskografia do dziś pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych w świecie electro house’u i dance popu. Ikoniczne utwory takie jak „Clarity” lub „Beautiful Now” na stałe wpisały się w lore EDMu sprawiając, że jego nazwisko budzi skojarzenia z okresem największej popularności gatunku. Zedd od początku kariery poruszał się między dwoma światami, łącząc festiwalowe brzmienia z popowymi tonacjami, co pozwoliło mu dotrzeć do szerszej publiczności.

kalendarz

Na tle wielu artystów wyróżnia go także podejście do wydawania muzyki. Niemiecki producent nie zalewa rynku dużą ilością singli, stawiając raczej na selektywność i dłuższe przerwy między projektami. Jego ostatnie stricte elektroniczne wydawnictwa pojawiły się w 2024 roku za sprawą albumu „Telos”, który był wyraźnym sygnałem powrotu do korzeni. W Polsce Zedd pojawił się tylko jeden raz – podczas Music Power Explosion 2018, co tylko wzmacnia jego ewentualny powrót. Szczególnie, że przy rozpoznawalności utworów wykraczających poza elektronikę, mógłby sprawdzić się na największy wydarzeniach.

Mau P

Po latach funkcjonowania na scenie pod aliasem Maurice West, w 2022 roku twórca postawił na wyraźny rebranding swojej persony, rozpoczynając nowy muzyczny rozdział jako Mau P. Pod nowym aliasem Holender skupił się na tworzeniu prostszych tracków osadzonych w klimatach klubowego house’u. Przełomem okazał się singiel „Drugs From Amsterdam”, który szybko stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów 2022 roku i na dobre ugruntował jego pozycję na scenie. Od tego momentu Mau P konsekwentnie rozwija obrany kierunek, wypuszczając kolejne produkcje utrzymane w podobnym klimacie, takie jak „Gimme That Bounce” czy „TESLA”. Jego dyskografia pozostaje jednak stosunkowo selektywna, lecz bardzo spójna, co sprawia, że 29-latek funkcjonuje dziś jako w pełni jasno określony i ukształtowany projekt.

RetroVision

RetroVision przez lata budował swój styl w oparciu o future house, by z czasem coraz śmielej sięgać po bardziej basowe brzmienia. Tę ewolucję przypieczętowało powstanie własnego labelu MORE BASS MORE GOOD, który stał się zapleczem dla wielu artystów poruszających się w podobnym klimacie. Wśród nich znajduje się m.in. Guy Arthur, który nie tak dawno wydał tam EPkę zatytułowaną „MIND OVER MATTER”. O samym RetroVision zrobiło się jednak głośno już w 2016 roku za sprawą wydań w labelu NCS, przeżywającym wówczas swój wyraźny peak, promującym przy tym wielu twórców, którzy później przebili się do szerszej publiki. Jego najbardziej rozpoznawalną produkcją do dziś pozostaje „Puzzle”, które dwa lata temu doczekało się nawet odświeżonej wersji. Warto też wspomnieć o „All Night Long” z Jonasem Blue, które swego czasu gościło w polskich stacjach radiowych.

Deadmau5

Deamau5 to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i charakterystycznych postaci świata muzyki elektronicznej. Autor „Ghosts 'n’ Stuff” od wielu wielu lat funkcjonuje poza trendami, budując swoją pozycję na unikalnym i zarazem konsekwentnym podejściu do muzyki. Jego twórczość od zawsze balansowała między electro, progressive house’em i bardziej eksperymentalnymi formami, co pomogło mu wypracować własną, rozpoznawalną tożsamość opakowaną w sukcesywny brand. Kanadyjczyk zapisał się jednak jako ikona nie tylko katalogiem kultowych wydawnictw, ale także swoim stylem bycia oraz komentarzami w stronę wielu trendów i twórców. W Polsce jednak pojawiał się sporadycznie, ostatnim razem podczas Open’era w 2011 roku, stąd jego ponowna wizyta byłaby szczególnym wydarzeniem.

Frank Walker

W przypadku Franka Walkera to remixy znanych produkcji odegrały dużą rolę w budowaniu jego rozpoznawalności, szczególnie w obrębie melodyjnej, festiwalowej odsłony progressive house’u. Najbardziej znane przykłady to między innymi „Whatever” „iPad”, czy „Miles On It”. Natomiast cała jego twórczość nie opiera się jedynie na remixach innych tracków. W 2024 roku Kanadyjczyk zaprezentował pełnoprawny album ORIGIN, który można traktować jako próbę zebrania wyprodukowanych brzmień w jedną całość. W dobie ponownego rozkwitu festival progressive house’u jest to postać, o której lekko się zapomina, wspominając o TELYKAST, czy Third Party.

Skrillex

Czy trzeba tu coś więcej dodawać? Sonny to istna ikona muzyki elektronicznej, szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Szkoda tylko, że tak rzadko widzimy go na europejskich eventach, bo dwa lata temu na Open’erze dodał do pieca.

kalendarz

kalendarz

Total
0
Shares