Osoby słuchające EDMu w latach 2013-2015 na pewno pamiętają, jak dużą rolę w ówczesnym cyklu wydawniczym odgrywało Mainstage Music, label założony przez uznany duet W&W. Świadczy o tym chociażby to, kto tam wydawał – na liście artystów jest bowiem wiele mocnych nazwisk, m.in. Armin van Buuren, Vini Vici, David Gravell, Orjan Nilsen czy Sick Individuals. Ogólnie rzecz biorąc – Willem i Wardt stworzyli naprawdę solidną markę, która co prawda w ostatnim czasie nieco przygasła, ale wypromowanie Maurice Westa z pewnością może odnotować jako jeden z ostatnich sukcesów.

No właśnie, skoro jesteśmy przy dwudziestojednolatku (22. urodziny dopiero za 24 dni) – jego utwór “Robots In Love” został wydany nakładem labelu W&W 21 maja. Wiele wskazuje na to, że Holender stworzył ostatni release wytwórni powstałej w 2012 roku.

Dlaczego ostatni? Tłumaczymy – otóż wszystkie profile społecznościowe Mainstage zostały całkowicie wyczyszczone, ich nazewnictwo zmienione (z Mainstage Music na Rave Culture), a na kanale labelu na portalu YouTube pozostały tylko cztery produkcje (ciekawostka – trzy z nich to produkcje Maurice Westa). Jednak wszelkie spekulacje zostały ucięte w poniedziałek – wtedy właśnie na Facebook’u pojawił się teaser Rave Culture – następcy Mainstage Music.

Jak się okazuje – w sprawę zamieszani są nie tylko Willem i Wardt, ale także Maurice West, który także na swoich social mediach promuje nową markę.

Jednak na pierwszy ogień idą bardziej doświadczeni koledzy Maurice’a – już 8 października zostanie wydany nowy utwór duetu, zatytułowany – a jakże – “Rave Culture”. Przy okazji poznajemy odpowiedź na pytanie o nazwę i datę wydania utworu, otwierającego set “Batonów” podczas tegorocznej edycji festiwalu Tomorrowland.

Numer pozwala wysnuć podejrzenia odnośnie stylistyki dominującej w nadchodzących release’ach – a ta specjalnie nas nie zaskoczy. Mocne, mainstage’owe brzmienia, zahaczające czasem o nowoczesny Trance, nadal będą w użyciu. Jak to będzie wyglądać w praktyce? To się okaże – z pewnością będziemy to obserwować!