W ostatnich dniach świat muzyki elektronicznej – ale nie tylko – elektryzował emocjonujący statement, który na swoich social mediach opublikował Matthew Koma. Według wokalisty, Zedd (z którym muzyk współpracował między innymi przy singlu “Spectrum”) miałby wielokrotnie zachowywać się wobec niego, delikatnie mówiąc, nie w porządku. Więcej szczegółów znajdziecie pod tym linkiem.

Trzeba przyznać, że na odpowiedź Antona Zasławskiego musieliśmy poczekać sporo czasu – ale w końcu się jej doczekaliśmy. Pod postem Amerykanina dotyczącym jego “toksycznej” współpracy z Zeddem możemy znaleźć następujące słowa:

Matt, przepraszam za to, że tak się czujesz. Nie zgadzam się z twoim opisem naszej wspólnej historii. Wspierałem cię w każdym obszarze, nad którym miałem kontrolę, podobnie jak ma to miejsce w przypadku wszystkich moich współpracowników.
Zawsze będę ci wdzięczny za Twój wkład w moją karierę. Wciąż życzę Ci wszystkiego dobrego.

Zedd

Najprawdopodobniej korespondencja między Matthew a Antonem przeniesie się do wiadomości prywatnych. Nie zmienia to jednak faktu, że sprawa mocno angażuje fanów obydwóch postaci, którzy mają różne opinie – podczas gdy jedni traktują słowa producenta poważnie i wierzą w dobre intencje, inni zarzucają stosowanie zagrywek PRowych, aby nie stracić w oczach słuchaczy.

Jakie były prawdziwe intencje tego twitta? Nie nam oceniać. Niemniej mamy nadzieję, że panowie całą sytuację sobie odpowiednio wyjaśnią, a cała sytuacja będzie nauczką dla twórcy wielu radiowych przebojów, takich jak “The Middle”, “Clarity” czy “365” – wszak coś na rzeczy być musiało, skoro utalentowany wokalista i songwriter zdobył się na taką wylewność…