Sukces festiwalu od dawna mierzy się nie tylko liczbą osób pod sceną, ale i tym, ile szumu wydarzenie generuje w sieci. Serwis biletyna.pl już po raz trzeci – we współpracy z Brand24 i agencją Elephate – sprawdził, o których letnich imprezach mówiło się w internecie najgłośniej. Przeanalizowane zostały wzmianki od lipca 2025 do czerwca 2026. Łączny zasięg całej czterdziestki przekroczył imponujące 540 milionów, a dla fanów sceny tanecznej płynie z tego zestawienia całkiem sporo dobrych wieści.
Zmiana na szczycie
Zacznijmy jednak od czołówki. Nowym liderem został Open’er Festival z zasięgiem 78,8 mln, który zdetronizował dotychczasowego króla – Męskie Granie (67,7 mln). Podium zamknął Top of the Top Sopot Festival (64,8 mln). Co ciekawe, to dokładnie ta sama trójka co rok temu, tyle że w zmienionej kolejności.

I tu robi się ciekawie. Największym wygranym całego rankingu okazał się ING Silesia Beats, który awansował aż o 11 pozycji i wskoczył na 4. miejsce z wynikiem 53 mln zasięgu. Chorzowska impreza, na której grali między innymi Dimitri Vegas, Timmy Trumpet i Jason Derulo, wyprzedziła tym samym takie marki jak Polsat Hit Festiwal czy Orange Warsaw Festival. To najlepszy dowód, że typowo elektroniczny festiwal potrafi dziś skutecznie rywalizować o uwagę z popowymi czy telewizyjnymi imprezami.
Reszta sceny tanecznej zaznaczyła obecność w drugiej dziesiątce: Audioriver uplasował się na 12. miejscu (13,5 mln), a Sunrise Festival tuż za nim – na 13. (13,4 mln). Autorzy raportu zwracają uwagę, że choć imprezy sprofilowane gatunkowo generują mniejsze zasięgi niż wielkie, wielogatunkowe marki, to skupiają wokół siebie wyjątkowo zaangażowane społeczności.
Sunrise wicemistrzem Google
Jest jeszcze jeden wskaźnik, w którym elektronika błyszczy. W zestawieniu najczęściej wyszukiwanych festiwali w Google Sunrise Festival zajął drugie miejsce. Hasła z nazwą tego wydarzenia notują 28,2 tys. zapytań miesięcznie, ustępując jedynie Open’erowi (47,4 tys.). Wysoko jest także Audioriver. To pokazuje, że realne zainteresowanie sceną taneczną bywa większe, niż sugerowałyby same zasięgi medialne.

Co z tego wynika? Polski rynek festiwalowy jest dziś niezwykle konkurencyjny, a elektronika – wbrew pozorom – ma się w nim znakomicie. Więcej szczegółów znajdziecie pod tym linkiem.

