To była czysta formalność! William Grigahcine, znany na całym świecie jako DJ Snake, w tym roku wyda swój kolejny album. Pierwsze pogłoski pojawiły się już na początku roku, kiedy do sieci wyciekła lista artystów związanych z Polydor Records, którzy planują w tym roku wydać album. Wśród nich był właśnie Francuz.

Jeszcze miesiąc temu artysta zdradził, że jego album został ukończony w 95%, natomiast dziś możemy już tylko czekać na oficjalną premierę pierwszego od 3 lat długograja trzydziestotrzylatka.

Skąd o tym wiemy? Ano sam zainteresowany postanowił pochwalić się postępami w pracy na swoim Twitterze. Komunikat jest jednoznaczny: ,,My Album Is Finally Done”!

https://twitter.com/djsnake/status/1143575588860583942?s=20

W tym roku do tej pory DJ Snake zdołał już wydać cztery utwory: delikatne ,,Try Me” z Plastic Toy, ostre i pasujące jak ulał do występów Francuza ,,SouthSide” z udziałem belgijskiego producenta o pseudonimie Eptic, ,,Enzo” z raperami Sheck Wes, Offset, 21 Savage i Gucci Mane oraz najnowsze, latynoskie ,,Loco Contigo” z J Balvin i Tyga. Możemy być pewni, że większość z tych utworów zasili skład drugiej pełnoprawnej płyty DJa.

Jak już wyżej wspomnieliśmy, na to wydawnictwo czekamy już od 2016 roku – wtedy to światło dzienne ujrzał debiutancki album DJa Snake’a, zatytułowany “Encore“. Stał się on sporym sukcesem i kamieniem milowym w karierze Williama – ,,Propaganda“, ,,The Middle“, ,,Sahara” w kolaboracji ze Skrillexem czy radiowy hit ,,Let Me Love You” z udziałem Justina Biebiera to tylko kilka z całej masy świetnych produkcji, które po dziś dzień mają swoje miejsce w występach artysty (swoją drogą – jeden z nich już za niecałe 2 miesiące w Krakowie podczas Kraków Live Music Festival).

Producent już wcześniej potwierdził, że premiera materiału odbędzie się jeszcze w tym roku – najprawdopodobniej nowej muzyki od gwiazdy ubiegłorocznego Sunrise Festival możemy się spodziewać jeszcze podczas rozpoczynających się wakacji, a to bardzo dobra wieść, która tym bardziej zaostrza apetyty fanów.

Nie pozostaje więc nic innego, jak uzbroić się w jeszcze troszkę cierpliwości – bo kto jak kto, ale DJ Snake już nieraz udowodnił, że na jego nowe utwory warto czekać.