kontakt

W świecie technologii ciężko znaleźć osobę tak związaną z muzyką elektroniczną, jak Elon Musk. Założyciel takich firm, jak Tesla, PayPal czy SpaceX, nieraz przejawiał zainteresowanie tym tematem – i to nie tylko w roli słuchacza. Na początku 2020 roku informowaliśmy bowiem o premierze tanecznego singla amerykańskiego przedsiębiorcy pt. “Don’t Doubt Ur Vibe”.. W międzyczasie Musk zaprezentował kolejny track – tym razem mocno nawiązujący do popularnej w ostatnim czasie technologii NFT.

Swego czasu wiralem w sieci stał się także dość pokraczny taniec najbogatszego człowieka świata do jednego z utworów Axwell & Ingrosso.

Młodzież powiedziałaby, że “cringe”.

Miał być rave…

W każdym razie – tematyka muzyki elektronicznej Muskowi obca nie jest, także pod względem (uwaga) organizacji imprez. W marcu ubiegłego roku na Twitterze “Technokróla Tesli” padł pomysł:

Tesla powinna mieć mega jaskinię rave’u pod berlińską Gigafactory

Niemalże 700 tysięcy osób wyraziło się jednoznacznie pozytywnie na temat tego pomysłu. A, że Musk zwykł realizować takie szalone pomysły, to prędzej czy później rave odpalony być musiał.

…no i był rave

To “prędzej czy później” miało miejsce w ubiegłym tygodniu. Na terenie nowopowstałej fabryki samochodów elektrycznych Tesla w Berlinie odbył się bowiem rave z udziałem około 9 tysięcy osób. Powstała duża scena z solidnym nagłośnieniem oraz nie gorszym wyposażeniem wizualnym. Pojawiły się też atrakcje poboczne, pokroju diabelskiego młynu, gier zręcznościowych czy miejsc, w których można było coś zjeść. Uwagę przykuwały także potężne, zsynchronizowane z graną muzyką cewki Tesli.

Headlinerem wydarzenia o nazwie GigaFest był Boris Brejcha. Jego brzmienie wielu osobom kojarzy się z futurystycznym podejściem do klimatów techno i minimal, dlatego też niemiecki producent wpasował się w klimat imprezy Muska jak ulał.

Podczas wydarzenia na scenie pojawił się sam organizator tego zamieszania. Podczas swojej wypowiedzi Elon Musk zapowiedział, że pierwsze samochody wyjadą z fabryki jeszcze w tym roku. Docelowo w ciągu roku berlińska Gigafactory ma wyprodukować nawet 500 tysięcy pojazdów.


foto: Albrecht Köhler

kontakt