Folkness bez tajemnic. O początkach, sukcesach i nowym collabie z Wh0 [WYWIAD]

Kiedyś Total Sound, teraz jako Folkness – Norbert i Mateusz rozwijają się na scenie house. Sprawdź nasz wywiad z tym dobrze rokującym duetem.

freedom

Norbert Trofimiuk i Mateusz Kuźnicki to producenci znani z kilku innych projektów, tworzący obecnie pod aliasem Folkness. Panowie już mogą pochwalić się kilkoma ciekawymi współpracami z dużymi nazwiskami z branży. Najnowszą z nich jest z tajemniczym tandemem Wh0 – “Funk Emotion” w labelu Brytyjczyków, czyli Wh0 Plays. Jakiś czas temu zaczęły ich także doceniać duże klubowe marki, na czele z BBC Radio 1.

Z okazji premiery nasi rodacy opowiedzą Wam i nam nie tylko o swojej premierze, ale także wspomną co nieco o swoim projekcie, twórczości i kolejnych planach.


Początki kariery

Znamy się przeszło 15 lat. Nasze drogi zeszły się w liceum. Tam po kilku rozmowach i spotkaniach wyszło na to, że oboje mamy zajawkę na produkcję muzyki oraz DJ’ing. I tak – jeszcze przed projektem Nuyorica – powstał Total Sound, gdzie tworzyliśmy wczesne brzmienia EDM.

Tak naprawdę byliśmy, obok braci Owsiaków z Blinders i Doriana (Pixel Cheese/Tom Swoon), jednymi z pierwszych w Polsce producentów, którzy zaczynali działać w tym nurcie i odnosić większe lub mniejsze sukcesy. Za tamtych czasów udało nam się stworzyć kilka niezłych produkcji, m.in w Armada Music, gdzie wydaliśmy swój collab z Davidem Jonesem. Po nasze produkcje sięgali m.in: Wolfgang Gartner, Joachim Garraud, Matisse & Sadko czy Paul Oakenfold.

Nuyorica oraz początki Folkness

Prawie w tym samym okresie, równolegle zaczeliśmy wydawać produkcje w drugim wspomnianym przez Ciebie w pytaniu – Nuyorica. Były to produkcje w klimacie deep housowym i UK garage. Od zawsze w naszym sercu był house i to z projektu Nuyorica czerpaliśmy tak naprawdę największą radość. Po kilku latach zdobywania doświadczenia stwierdziliśmy, że etap Nuyorica również musi dobiec końca.

I tak około 3 lata temu powstał projekt Folkness, w którym zamierzamy spełnić swoje cele i marzenia, do których dążymy już od tylu lat. To esencja muzyki house, powrót do korzeni tego gatunku. Sampling kawałków disco, funk z lat 80-tych, okraszony w nowoczesny sound design – tak w wielkim skrócie można opisać to, co w tym momencie tworzymy i do jakiego brzmienia celujemy w naszych utworach. Oczywiście, jak u każdego artysty, czasami zdarzą się odstępstwa, ale tak właśnie chcielibyśmy brzmieć jako Folkness.

Jak doszło do współpracy z Wh0?

Wysłaliśmy do Wh0 swoje demo. Była to wówczas pierwsza, bardzo wczesna wersja “Funk Emotion”. Chłopaki – bodajże po 2-3 dniach – odpisali, że bardzo podoba im się nasz pomysł i czy chcielibyśmy z nimi skończyć ten utwór. Po paru wymianach stemów powstała finalna wersja utworu, którą można już odsłuchać i nabyć od 30 września.

Naszych gości zapytaliśmy też czy czują się bardziej doceniani w Polsce, czy poza nią.

To bardzo ciekawe i zarazem trudne pytanie. W pewnym sensie, bardziej jesteśmy doceniani zagranicą. Wyrabiamy swoją markę dzięki wydawnictwom w cenionych zagranicznych labelach, zyskując przy tym supporty od najlepszych house’owych DJ’ów na świecie.

Dostrzegamy jednak, że w ostatnim czasie zainteresowanie naszym projektem wzrasta także w Polsce. Każdy pozytywny feedback z naszego kraju sprawia radość i umacnia chęć pokazywania się z coraz to lepszej strony.

Czy jest numer, z którego Norbert i Mateusz czują się szczególnie dumni?

Mamy nadzieję, że takowy dopiero nadejdzie! Ale z dotychczasowych stawiamy na utwór „Way Home”, który był grany przez niemal każde duże housowe nazwisko w branży: Claptone, Jamie Jones, David Morales, Low Steppa, Michael Gray, DJ Meme, Tom Novy, The Cube Guys czy Hatiras.

Do tej listy dopisalibyśmy też na pewno “Funky Beatz” z The Cube Guys i obecną z Wh0. W końcu to artyści z pierwszej ligi housowej, więc współpraca z nimi to dla nas zaszczyt i wyróżnienie.

Przyszłość Folkness

Przyszłość? Jeszcze więcej muzyki i wydawnictw. W planach na 2023 rok mamy również pierwsze występy poza granicami naszego kraju. Jednym słowem – chcemy rozwijać nasz projekt z produkcji na produkcję, z występu na występ.

Jesteśmy na etapie, gdzie muzyka sprawia nam taką frajdę, jak chyba nigdy wcześniej. Czujemy niesamowitą satysfakcję z tego, co robimy. Jesteśmy autentyczni, nie mamy na sobie żadnej presji. Mamy tylko swoje cele i marzenia, które zamierzamy zrealizować, i które powoli odhaczamy. Wszystko jest w naszych rękach i głowach.

Duetowi Folkness życzymy spełnienia wszystkich postawionych sobie celów i ciągłego, tak pozytywnego nastawienia.

freedom

Total
1
Shares
☕ Postawisz nam kawusię?