Tune Of The Year

Pod koniec sierpnia informowaliśmy o sporym błędzie w działaniu teamu odpowiedzialnego za HEXAGON – label należący do Don Diablo. Chodziło bowiem o wydanie w jednym z sublabeli utworu dosłownie ukradzionego innemu artyście. I jeśli mamy być szczerzy, to nie spodziewaliśmy się, że znów będziemy pisać o podobnej sytuacji, i to jeszcze w kontekście tej samej wytwórni. No ale, jak się okazuje, życie pisze nierzadko zaskakujące scenariusze – a team labelu Don Diablo nie nauczył się na swoich błędach sprzed raptem kilku tygodni. O co tym razem chodzi?

Hindus okrada Rumuna

Na początku wakacji rumuński producent o pseudonimie 7EGAS wydał swój nowy utwór, noszący tytuł “Only You“. Numer niespecjalnie przebił się do świadomości słuchaczy – łączne odsłuchy na portalach YouTube i Spotify zamykają się w około 2 tysiącach. Innymi słowy – szału nie ma.

Jakże wielkie musiało być zdziwienie tego twórcy, kiedy niemalże ten sam utwór został wydany w piątek nakładem Future – sublabelu Hexagonu. Problem polega jednak na tym, że pod tym trackiem podpisany był już ktoś inny – konkretnie Baisla, początkujący producent z Indii.

Tym razem młody Hindus okazał się nieco sprytniejszy niż noszący pseudonim LAT3YSE delikwent z poprzedniej opisywanej przez nas sytuacji. “Waiting For You” ma względem “pierwowzoru” nieco podwyższoną tonację, a także dodanych kilka elementów w dropie. Nie zmienia to jednak faktu, że odejmując te modyfikacje, otrzymujemy… utwór 7EGASa.

Rumun odniósł się do tematu na swoim Instagramie.

Na ten moment utwór Hindusa wciąż jest do znalezienia na portalach streamingowych. To jednak – podobnie jak w przypadku sytuacji z końcówki sierpnia – powinno w najbliższym czasie ulec zmianie.

Recydywa

Tak już swoją drogą – temat pana Aniketa (bo tak na imię ma Baisla) zaintrygował nas na tyle, że postanowiliśmy przejrzeć pozostałe pięć utworów, które możemy znaleźć na jego Spotify. I trzeba przyznać, że wygląda to co najmniej osobliwie.

Zacznijmy od poprzedniego, wydanego raptem tydzień temu utworu pt. “Stop“.

Szybkie sprawdzenie aplikacją Shazam wykazało, że ten track również jest kradziony. Tym razem ofiarą stał się kolejny rumuński twórca – REVL.

Wśród pozostałej czwórki znaleźliśmy jeszcze dwa zachachmęcone innym twórcom numery – jednak do ich sprawdzenia za pomocą Shazama zachęcamy Was, przekonajcie się sami.

Tak się wyłożyć…

Innymi słowy – label należący do Don Diablo wydał utwór gościa, który 2/3 swojej dyskografii oparł na kradzionej innym producentom muzyce. I o ile w poprzednich wypadkach mogło to Hindusowi ujść na sucho, o tyle przy próbie wydania cudzego tracka w wytwórni topowego światowego artysty, musiało to wyjść na jaw.

Warto wspomnieć przy okazji, iż jest to już druga taka sytuacja na koncie wytwórni HEXAGON (a konkretnie jej sublabeli) w ciągu ostatnich tygodni. Szczególnie, że przed jego wydaniem z pewnością było wiele okazji do weryfikacji tego utworu – chociażby za pomocą Shazama. I to właśnie z tą aplikacją powinni się dogłębnie zaprzyjaźnić ludzie, którym Don Diablo płaci za prowadzenie labelu.

Pozostaje tylko sobie wyobrazić, ilu producentów, o których nie wiemy, działa w podobny sposób – robiąc w przysłowiowego konia słuchaczy, A&Rów wytwórni, artystów i de facto samych siebie. Ale o tym jeszcze co nieco na naszych łamach się pojawi w najbliższym czasie.

Tune Of The Year