Jest wiele powodów, które motywują popularnych producentów do otwierania nowych aliasów. Jednym z nich jest chęć tworzenia kompletnie innych brzmień, niż te, do których artysta zdążył swoich fanów przyzwyczaić. Całkiem niedawno wspominaliśmy o YTRAM – house’owym projekcie, za którym stoi Martin Garrix. Z kolei w ostatnich dniach kolejny Holender ze światowej topki postanowił pokazać się z zupełnie nieznanej dotąd strony. Nicky Romero – bo to o nim mowa – otworzył nowy projekt o nazwie Monocule.

Wielu fanów przyzwyczaiło się do dźwięków, które tworzę jako Nicky Romero. Po kilku latach chcesz jednak odkrywać nowe brzmienia. Po 10 latach w branży muzycznej naprawdę dobrze jest wymyślić siebie na nowo i pracować nad tym, co kochasz najbardziej. W Monocule chce skupić się na muzyce, którą lubię robić poza Nickym Romero.

– Nicky Romero

Projekt otwarty został za pomocą trzyutworowej EPki, na której słychać mocne oderwanie od typowych, mainstage’owych rytmów. Nie znajdziemy tutaj mocnych dropów czy zapierających dech w piersiach bulid-upów. Właściciel Protocol Recordings skupia się tutaj na bardziej house’owych, a czasami nawet deep house’owych dźwiękach. Wiele wskazuje na to, że holenderski producent nie poprzestanie na tych trzech utworach, i jeszcze nieraz usłyszymy od niego rzeczy bardziej ambitne.

Z pierwszą EPką Nicka pod pseudonimem Monocule możecie zapoznać się poniżej.