Koronawirus sieje coraz większe spustoszenie. Przywódcy praktycznie każdego z państw nakładają przeróżne ograniczenia na swoich obywateli oraz zakazują większych zgromadzeń. Już teraz wiemy, że w Holandii do 1 czerwca nie odbędzie się żadna impreza masowa. Pod znakiem zapytania stoją też pozostałe letnie eventy – w tym organizowany w sąsiedniej Belgii Tomorrowland. W ubiegłym tygodniu sceptycznie na temat ewentualnego tegorocznego Madness wypowiedział się belgijski minister spraw wewnętrznych.

Tomorrowland odwołany?

W jednej z lokalnych belgijskich gazet burmistrzowie Boom i Rumst (a więc miejscowości, w których odbywa się impreza) wypowiedzieli się na temat organizacji Tomorrowland w tym roku. Obydwaj są nastawieni – z racji obecnej sytuacji – sceptycznie, mimo iż wiązałoby się to z finansową stratą dla samorządów (rzędu 2 milionów euro). Rady obu miast spotkały się z organizatorami eventu, by omówić różne scenariusze, w tym także ten o przeniesieniu edycji na przyszły rok.

W obecnej sytuacji nie sądzimy, że mądrze byłoby organizować edycję w 2020. Dopóki podlegamy pod decyzje federalne, to Rada Bezpieczeństwa Narodowego musi podjąć tę decyzję, ale my możemy przekazać nasze opinie i zrobimy to wkrótce.

Na podstawie tego, co wiemy teraz, nie wygląda na to, aby międzynarodowe wydarzenie rekreacyjne w lipcu mogło być dobrym rozwiązaniem. Czas zdać sobie z tego sprawę.

Burmistrzowie Boom i Rumst

Zdrowie jest najważniejsze

Organizatorzy Tomorrowland nie przerywają jednak przygotowań do lipcowej imprezy. Współpracują oni i konsultują wszystkie działania z lokalnymi władzami, czekając na na instrukcje belgijskiego rządu. Rzecznik prasowy Tomorrowland Debby Wilmsen powiedział, że bezpieczeństwo uczestników jest najważniejsze.

Zdrowie i bezpieczeństwo naszych gości, załogi, sąsiadów i wszystkich innych zaangażowanych osób jest na pierwszym miejscu.

Debby Wilmsen – rzecznik prasowy Tomorrowland

Ciężko przewidzieć jak zakończy się ta niecodzienna sytuacja na całym świecie. Rynek eventowy już teraz jest stratny na miliony dolarów, a okres z największą liczbą eventów dopiero przed nami. W ostatnim miesiącu odwołano lub przeniesiono wiele imprez związanych z muzyką elektroniczną, a to może być dopiero początek. Jeśli koronawirus nadal będzie tak groźny, jak dotychczas, to tegoroczne lato może być jednym z najsmutniejszych w historii współczesnego świata.