Sieć sklepów z ubraniami plagiatuje okładkę albumu londyńskiego kolektywu DJskiego

Sieć sklepów Zara wprowadziła do oferty ubrania z grafiką użytą bez zgody jej twórcy. Władze sieciówki przez długi czas milczały.

2sher

Moda jest częścią świata muzyki elektronicznej. Wielu większych artystów ubiera się w projekty cenionych (i za tym wysoko wycenionych) domów mody, a nawet mają prywatny kontakt z projektantami. Jedną z szerzej znaną w EDMowym kręgu była znajomość członków Swedish House Mafii ze śp. Virgilem Ablohem, odpowiedzialnego między innymi za markę Off White.

Jednak nie tylko pieniądze się liczą. Robione na własną rękę ubrania w specyficznym stylu, które ubierają ludzie idąc na undergroundowe imprezy jest jednym z wielu następstw inspiracji mody technicznymi brzmieniami. Muzycy nieraz mają własny merch – czasem bardziej kreatywny, a w innych przypadkach mniej oryginalny, na przykład ograniczający się do t-shirtów z ich własnym logo. Jednak niedobór pomysłów dotknął grafików pracujących dla jednej z największych sieciówek. Prosto z mostu – Zara ukradła projekt grafiki zaprojektowany dla londyńskiego kolektywu DJskiego.

Prawy klik i “Zapisz jako…”

Skradziona grafika od marki SlothBoogie została umieszczona na dziecięcych kurtkach, które były sprzedawane w sklepach Zary. Raczej każdy zdążył się już zorientować, że duże koncerny odzieżowe inspirują się popularnymi projektami, bądź szeroko rozpoznawalnymi domami mody. Jednak tu doszło do perfidnego plagiatu ilustracji. Lekko zmodyfikowany rysunek został pozbawiony oryginalnego tekstu, o czym więcej poniżej.

Opis sytuacji zamieścił sam kolektyw na swoim Instagramie. O sytuacji wpierw poinformowali ich fani.

Na początku w niedzielę dostaliśmy cynk, który odnosił się do dziwnego projektu Zary. To wszystko dzięki kilku osobom, które odezwały się do Stevego Gavana, który zaprojektował okładkę albumu… Wygląda na to, że ta sytuacja wkurzyła wiele osób i nie jest to odosobniony przypadek.

SlothBoogie na Instagramie

Śmieszny wydźwięk w tej sytuacji otrzymuje slogan, który dodano na grafiki umieszczane na ubraniach. O tym też nie zapomniano wspomnieć w poście.

Pierwsza rzecz to nasz projekt, druga to kwestia dodania do naszego designu beznadziejnie dobranego sloganu “Support Local Parties” (“Wspieraj lokalne imprezy” – przyp. red.).

SlothBoogie na Instagramie

Pierwsza w nagłośnieniu sprawy pomogła redakcja Resident Advisora. Również na łamach tej platformy pojawiło się więcej słów od kolektywu (o tym później). Na moment publikacji ich wpisu Zara nie opublikowała żadnych wyjaśnień.

Resident Advisor właśnie opublikowało wpis na ten temat, więc bardzo dziękujemy za wsparcie. Nadal nie mamy odzewu od Zary. Widzimy się z prawnikami w środę, by się zorientować, co możemy z tym zrobić. Na prawdę dziwna sytuacja 🤯

SlothBoogie na Instagramie

Poniżej, w omawianym poście z Instagrama, możecie zobaczyć porównanie oryginalnego projektu z “inspiracją” zaserwowaną przez grafików hiszpańskiej korporacji. Nie potrzeba nawet okularów, by wiedzieć co jest na rzeczy. Warto dodać, że niedługo po publikacji w mediach społecznościowych Zara usunęła produkt ze swojej strony.

Interwencja mediów

Niczym Sprawa dla Reportera. Sprawa plagiatu została nagłośniona przez kilka kluczowych portali związanych z muzyką elektroniczną. Na łamach Resident Advisora kolektyw udzielił więcej informacji, w tym odczuć związanych z zaistniałą sytuacją.

Nie ma wątpliwości, skąd to (grafika – przyp. red.) pochodzi, bądź pomysł z nią związany. Jest to bardzo dziwne. To wygląda na to, że ktoś widział ten wzór, ewentualnie podesłał go do projektanta, który miał się nim zainspirować, jednak to naśladownictwo wzięło górę.

SlothBoogie dla Resident Advisor

Sytuacja dynamicznie się zmienia, o czym SlothBoogie informuje na bieżąco. W poniedziałek, czyli po pierwszym artykule, Zara podjęła się nowych działań w sprawie. Niestety, nie poinformowała o tym kolektywu.

Wiadomości z ostatniej chwili związane z dramą z Zarą:
Firma wysłała pilne, wewnętrzne żądanie, by zdjąć wszystkie zapasy ze sklepów i zwrócić je do siedziby! Jednak nadal żadnej komunikacji z nich strony do nas… Na szczęście mamy wtyki wewnątrz.

Dobra robota Resident Advisor. Wasz artykuł musiał ich przestraszyć!

SlothBoogie na Instagramie

W kolejnym Instagram Story SlothBoogie poinformowało o intencjach związanych z dalszym losem wycofanej partii ubrań. Brytyjczycy nie chcą zniszczenia czy wyrzucenia na wysypiska kurtek, a przekazanie ich na cele charytatywne.

Zero odpowiedzi…

Zara unika komunikacji, na ile się da. Jednak SB nie poddają się i sami działają, tym razem z pomocą prawników. O wszystkim informując na mediach społecznościowych.

Wysłaliśmy maila do głównego biura Zary, załączając korespondencję naszym prawnikom. Teraz w ich rękach jest złapanie kontaktu by porozmawiać o tym, w jaki sposób sprawiedliwie zrekompensować Stevego Gavana. Nadal zero kontaktu.

Myślimy, że oni chcą po prostu zignorować tą sprawę i poczekać, aż ludzie stracą zainteresowanie. Albo może oni naprawdę #supportlocalparties ??? (#wspierająlokalneimprezy” – przyp. red.)

SlothBoogie na Instagramie

…do czasu

W ramach kolejnego tekstu, tym razem na łamach DJ Maga 15 września SlothBoogie ujawniło nowe informacje związane z aferą. W tym fragmenty maila, który otrzymali od Zary:

Ich klient wniósł poważne roszczenie związane z naruszeniem własności intelektualnej i podejmujemy istotne zapytania, by zadziałać w tej sprawie. (…) Nie mamy obowiązku by sugerować się treścią tego maila lub, w przeciwnym wypadku, by potwierdzić słuszność poruszanych przez państwa roszczeń bądź żądań związanych z tym naruszeń.

Fragment wypowiedzi prawników działających w imieniu Zary

Nie obyło się bez odpowiedzi londyńskiego kolektywu:

Ta cała sytuacja jest bardzo dziwna. Czytając ten artykuł (“Właściciel Zary donosi o rosnącej sprzedaży pomimo rosnących kosztów życia” – przyp. red.) tego ranka na łamach The Guardian o tym, jak cieszą się z rosnącej sprzedaży i potem słysząc od ludzi, z którymi jesteśmy w kontakcie o tym, jak zżynają czyjeś projekty. Więc tak myślę, że przekonamy się, czy na prawdę chcą “Wspierać lokalne imprezy”, jak ich koszulka mówiła, czy oni chcą o nas zapomnieć.

SlothBoogie dla DJMaga

DJMag również poprosił Zarę o wypowiedź. Na ten moment sprawa jest nadal w toku, a na SlothBoogie dziękuje za działania mediów na Instagramie. Trzymamy kciuki za pomyślne rozwiązanie sprawy.

Prawnicy Zary w końcu się skontaktowali i działamy w tej sprawie. Mamy nadzieję, że niedługo rozwiążemy ten dziwny tydzień! (…)

SlothBoogie dla DJMaga

Czego nas uczy ta sytuacja?

Plagiaty, nadmierne inspiracje w muzyce, jak i w grafice niestety się zdarzają, choć nie powinny. Oczywistością jest szanowanie pracy wszystkich artystów, niezależnie od ich wielkości. Tutaj duży koncern walczy z dość małym (w ich oczach) kolektywem. Niech jej przebieg będzie sprawiedliwy, a ich grafik otrzyma odpowiednie wynagrodzenie za wykorzystanie pomysłu.

Jednak SlothBoogie – pomimo tej afery – to marka warta dalszego śledzenia. Tworzy ją zespół DJi, wytwórnia oraz grupa odpowiedzialna jest za serie miksów oraz show radiowe. Do tego ciekawe imprezy w klimatach house’owych, w tym najbliższa z udziałem polskiej dumy narodowej – Catz’n’Dogz.

2sher

Total
1
Shares
☕ Postawisz nam kawusię?