Do Sunrise Festival 2019 zostało już tylko 10 dni! Na nowym miejscu rozgrywania się wydarzenia – a więc na lotnisku w kołobrzeskim Podczelu – trwają wciąż prace nad przygotowaniem aż pięciu scen, z których popłyną brzmienia w różnych gatunkach. Są jednak utwory, których możemy się spodziewać niczym ludzi krzyczących o Polskich Kolejach Państwowych w pewnym klubie w Płośnicy. I zbiór takich właśnie “pewniaków” znajdziecie w tym tekście.

W procesie twórczym tego materiału brało udział pięć z siedmiu osób, które będą reprezentować Shining Beats w Podczelu. Już teraz – korzystając z okazji – zapraszamy do śledzenia naszego Facebooka i Instagrama, gdzie znajdziecie obszerną relację z tego wydarzenia.


Tchami – Adieu

Maciej Kotyński: W tym roku Sunrise Festival zapowiada się niezwykle ekscytująco, nie tylko ze względu na nową lokalizację, ale także większą różnorodność muzyczną, czy rekordowe 5 scen. Jedną z nich jest No Redemption, gdzie przysłowiową wisienką na torcie będzie występ duetu Tchami x Malaa.
“Adieu” to niesamowicie klimatyczny i zarazem mroczny kawałek, idealnie wkomponuje się w nastrój publiczności podczas zachodzącego słońca, czy też ciemniej nocy w samym środku imprezowego stanu. Jest to stały punkt programu Francuza, więc bądźcie na to gotowi!

The Chainsmokers – Inside Out (DubVision Remix)

Maciej Kotyński: Nie byłbym sobą gdybym nie wstawił jakiegoś tracka z gatunku progressive 😉 Tak się składa, że Amerykanie często w swoich setach grają remix DubVision do “Inside Out”. Mieliśmy do czynienia z nim chociażby na ich występie podczas ubiegłorocznego występu na Ultra Music Festival. Bardzo przyjemny wokal w połączeniu z energetyczną melodią, tworzą idealny utwór na festiwale. Mam nadzieję, że panowie nie zawiodą i usłyszymy ten kawałek w Podczelu!

Headhunterz – Takin It Back

Marcin Gappa: Dzięki ogłoszeniu hardstyle’owych artystów, na Sunrise Festival zwróciło uwagę wielu fanów tego gatunku. Osobiście bardzo mnie cieszy fakt, że muzyka w tempie 150 BPM zagości w Podczelu, wszak – nie ukrywajmy – fani takiej muzyki w naszym kraju nie byli dotychczas rozpieszczani. Szkoda tylko, że Headhunterz (którego “Takin It Back” usłyszycie z pewnością) i spółka pojawi się tylko pierwszego dnia festiwalu, dlatego Silver Stage to obowiązkowy punkt każdego uczestnika piątkowej zabawy. Mnie na pewno zobaczycie tam – i to nieraz!

Purple Haze x KhoMha – We Come In Peace

Marcin Gappa: Ten utwór gości na mojej playliście nieprzerwanie od ładnych paru tygodni. I tak się akurat składa, że obaj artyści wystąpią w tym roku na Blue Stage. Jako, że jest to efekt nowej współpracy Purple Haze i KhoMha jestem pewien, że utwór usłyszymy na lotnisku w Podczelu – i to nieraz, gdyż Kolombijczyk wystąpi pierwszego, a Holender drugiego dnia Sunrise. Wszyscy fani muzyki trance zgromadzeni na niebieskiej scenie z pewnością będą zadowoleni z obu występów.

Sub Zero Project & KELTEK – Break The Game

Kamil Kulczycki: Niesamowicie cieszę się, że największy w Polsce festiwal z muzyką elektroniczną otworzył się na ciężkie gatunki! Moim faworytem na scenie z muzyką Hardstyle jest KELTEK. Były członek duetu Psyko Punkz słynie ze świetnych euforycznych melodii i niekonwencjonalnych dźwięków. Numer Break The Game, wyprodukowany wspólnie z Sub Zero Project, jest po prostu pewniakiem, który rozniesie Silver Stage!

MEDUZA – Piece Of Your Heart (Alok Remix)

Kamil Kulczycki: Brazylijski producent może stać się czarnym koniem sobotniego Red Stage. Wysoko notowany w rankingu DJ Mag Top 100 DJs artysta dobrze czuje klimat brazylijskiego house’u. Wyraźnie udowodnił to już po raz kolejny – przy okazji remiksowania radiowego hitu Meduzy. “Piece Of Your Heart”, niczym rosół w niedzielę, jest opcją pewną!

Golden Features – Worship

Krzysztof Brodowski: Bardzo ucieszyło mnie ogłoszenie występu Golden Features na tegorocznej edycji Sunrise Festival. Ten Pan nie tylko wyróżnia się charakterystyczną złotą maską, ale także utworami, które tworzy. “Worship” jest dobitnym przykładem tego, jak ambitne utwory produkuje Australijczyk.

Mercer – Satisfy

Krzysztof Brodowski: Chyba największym asem tegorocznej edycji jest jak dla mnie scena No Redemption. Głównym gatunkiem tam granym będzie Bass House – jednak w lineupie jest jeden rodzynek, który od jakiegoś czasu mocno związał się z muzyką Disco House. Mowa tutaj oczywiście o Mercerze. Francuz pokazał swój niesamowity talent chociażby w produkcji “Satisfy”. Tego typu brzmienia będą idealnym dopełnieniem wakacyjnej atmosfery, towarzyszącej Sunrise Festival.

4 Strings – Take Me Away

Patryk Wojtanowicz: Jakiś czas temu w ramach tekstu z największymi klasykami Sunrise Festival opisałem utwór w taki sposób:

Obowiązkowy składnik chyba każdego z występów niemieckiego duetu. Na jednym z nich mieliśmy już okazję być w tym roku – i możecie nam wierzyć lub nie, ale naszym zdaniem usłyszeć refren tego utworu śpiewany przez tysiące trancemaniaków to coś, co po prostu warto przeżyć.

Coś czuję, że trzeciego dnia imprezy raczej często na Blue Stage zaglądać nie będę – ale na set 4 Strings zawitam, właśnie po to doznanie.

Blasterjaxx & Timmy Trumpet – Narco

Patryk Wojtanowicz: Czarny koń ubiegłorocznej edycji z pewnością zaprezentuje swój collab z obecnym całkiem niedawno w naszym kraju duetem Blasterjaxx, który notabene już wkrótce wyda swój debiutancki album.
Ale wracając – kawałek mocno w stylu Holendrów, ale w mojej opinii nie miałby on aż takiej siły przebicia bez charakterystycznej trąbki Australijczyka, która – mówiąc potocznie – robi robotę.


Utworów, których na luzie możemy się spodziewać podczas Sunrise Festival 2019, jest z pewnością o wiele więcej – ale o tym musicie przekonać się już sami! Bilety cały czas czekają – znajdziecie je tutaj. Natomiast w tym miejscu znajdziecie pełny lineup imprezy,

foto: Gromysz