Tune Of The Year

Kto by przypuszczał jeszcze rok temu, że będziemy emocjonować się streamem w Internecie… i to w Sylwestra. Ten rok przewartościował nasze potrzeby o 180 stopni wobec pandemii koronawirusa. W normalnej sytuacji artyści przygotowywaliby się obecnie do swoich sylwestrowych i noworocznych eventów, tymczasem mogą zagrać jedynie dla green screena.

Czasy są jakie są, i trzeba taki stan rzeczy póki co zaakceptować. Jednak nawet zwykły stream można zrobić z niesamowitym rozmachem i, jak się okazuje, Tomorrowland nie szczędził środków na takie przedsięwzięcie.

Wirtualny “Sylwester marzeń”?

Myślicie, że wirtualna impreza to dużo mniej pracy, niż w przypadku prawdziwego eventu? Otóż nic bardziej mylnego. Całość przygotowań trwała kilka miesięcy, a nad wszystkim czuwała grupa ponad 200 osób. Do nagrań została wykorzystana najnowsza technologia, którą używa się w projektowaniu 3D, produkcji wideo, grach i efektach specjalnych. Oglądający festiwal będą mogli doświadczyć ciekawego doświadczenia muzycznego, łączącego wystrój 3D i występy artystów z efektami specjalnymi, fajerwerkami, pokazami laserowymi oraz efektami dźwiękowymi. Co ciekawe, zatrudniono około 250 prawdziwych statystów, aby zapewnić realistyczne doświadczenie tłumu. TVP lubi to.

Ekipa TML specjalnie na potrzeby wydarzenia zbudowała dwa studia typu green screen, które nagrały wszystkich artystów. Jedno w Belgii, drugie w Los Angeles. Oprócz 17 kamer 4K Ultra HD stworzono 152 wirtualne kamery, co dało w sumie 160 godzin materiału filmowego.

Sylwestrowa impreza z Tomorrowland da nam możliwość odsłuchania prawie 22 godzin muzyki, około 450 różnych utworów i co ważne ponad 65 niewydanych tracków.

Tomorrowland 31.12.2020 w liczbach

  • 28 artystów
  • 4 cyfrowe sceny
  • 27 różnych stref czasowych
  • 32 000 godzin pracy
  • 1 200 wirtualnych fajerwerków
  • 2 750 wirtualnych świateł
  • 184 wirtualne lasery
  • 950 000 wirtualnych gości
  • 160 godzin materiału filmowego
  • 120 komputerów
  • 1000 godzin renderowania

Jak widać, rozmach jest spory i należy to przyznać niezależnie od tego, czy taki ersatz prawdziwego festiwalu się lubi, czy też nie. W naszej redakcji zdania są podzielone, niemniej z dziennikarskiego obowiązku dodajemy, że więcej szczegołów dotyczących tego (warto to podkreślić) płatnego streama znajdziecie tutaj.

Tune Of The Year