LUSU

Wiwek i Mike Cervello idą w techno pod nowym szyldem “LUSU”

Duet holenderskich producentów wydał już dwa świeże utwory, w których idzie w modne obecnie klimaty techno i future rave.

2sher

Wiwek i Mike Cervello to nie byle jakie osobowości świata EDM. Obaj zasłynęli w połowie ubiegłej dekady podkręcając do granic możliwości formuły między innymi big roomu, wplatając w nie regionalne rytmy, “dzikie” sample i inne nietypowe elementy. Ten pierwszy określił ten styl mianem Jungle Terror. Panowie stali się wówczas głównymi twarzami nowopowstałej wytwórni Yellow Claw – Barong Family, która stała się centrum takich brzmień. Niejeden ich kawałek stał się viralowym, festiwalowym hitem.

2,5 roku pracy

Czasy się jednak zmieniły i wielu artystów próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Nowy alias z nowymi brzmieniami to jedna z dróg, którą podążyli chociażby ostatnio deadmau5 i Kaskade i którą obrali zdecydowali się obrać również Wiwek i Mike Cervello. Holendrzy rozpoczęcie nowego projektu ogłosili dość nagle na swoich mediach społecznościowych, tuż przed wydaniem debiutanckiego singla. Dali jednak znać, że nad materiałem do niego pracowali przez ostatnie 2,5 roku. Ich wspólny projekt nosi nazwę “LUSU”.

emuze.me

Pierwszy numer został zatytułowany “N.F.S.” i jasno dał znać kierunek muzyczny nowego aliasu. Kawałek podąża za trendem cięższego, festiwalowego techno, które coraz śmielej wkracza w EDMowy mainstream. Można w nim jednak usłyszeć elementy ich dawnych styli, podobnie jak ma to w przypadku między innymi Hardwella.

Holendrzy nie zwlekali długo z pójściem za ciosem. Zaledwie dwa tygodnie później ukazał się kolejny kawałek pod tytułem “Transition”. Również osadzony zostało w podobnych brzmieniach techno, choć urozmaicony pewnymi elementami trance’u czy future rave.

ultra

Kierunek nie dziwi

Podążanie artystów w nowym kierunku można było dostrzec od jakiegoś czasu. Wiwek zaprezentował wszak techno kawałek już w 2020 roku, na EPce Jungle Terror Vol. 4. Później zadebiutował z nowym stylem w Rave Culture świetnym kawałkiem “Periphery“, po czym poszedł za ciosem z innymi numerami, w tym kolaboracjami z Sandro Silvą, NWYR oraz właśnie Mikiem Cervello. Ten był w ostatnim czasie nieco mniej płodny wydawniczo, ale również można było usłyszeć nowe inspiracje w jego ostatnich numerach wydanych nakładem Heldeep.

Nie znamy na razie dat kolejnych wydań czy wspólnych nadchodzących występów. Wszystko wskazuje jednak na to, że projekt ma ambitne plany na 2023 rok i warto śledzić jego poczynania.

emuze.me

kalendarz

Total
22
Shares
☕ Postawisz nam kawusię?