Spotify Top 100

Tarcia na linii rząd – przedsiębiorcy nie ustają. Co prawda podczas dzisiejszej konferencji prasowej premiera Mateusza Morawieckiego ogłoszono kolejny etap odmrażania gospodarki, ale wiele działalności wciąż pozostanie zamkniętych. Wśród nich są oczywiście dyskoteki i kluby nocne. Część z nich postanowiło w ostatnich tygodniach otworzyć się, mimo ich zdaniem niezgodnych z prawem restrykcji. Na pierwszy ogień poszły wrocławskie kluby Boogie oraz Wall Street, zaś w ich ślady w kolejnych tygodniach poszły kolejne miejscówki.

Ubiegły weekend przyniósł zdecydowane zaostrzenie kursu przez policję i sanepid. Służby te skutecznie uniemożliwiały przeprowadzenie imprez – w rybnickim klubie Face 2 Face doszło nawet do zamieszek. Funkcjonariusze mieli użyć między innymi gazu łzawiącego czy broni gładkolufowej.

Zamiast przyjęcia dowodów – aresztowanie

Sprawa ta ma ciąg dalszy – bowiem Marcin Koza, właściciel klubu, udał się w piątkowy wieczór wraz z Marcinem Wojciechowskim z ruchu Strajk Przedsiębiorców na policję z dowodami na przekroczenie uprawnień przez przedstawicieli władzy. Zgłoszenie nie zostało przyjęte – mężczyzna został zatrzymany, zaś drzwi do komendy zostały dla osób postronnych zamknięte.

Jak podaje portal rybnik.com.pl, właścicielowi klubu ma zostać przedstawiony zarzut sprowadzenia stanów powszechnie niebezpiecznych dla życia lub zdrowia. Marcinowi Kozie może grozić więc do 12 lat pozbawienia wolności. Na ten moment nie znamy stanowiska rybnickiej policji w tej sprawie.

Spotify Top 100