Kim są twórcy house’owego hitu lata? Przed Wami Cloonee i Prospa

Za numerem, który tego lata rozkładał na łopatki jeden festiwal za drugim stoi dwójka twórców o zupełnie różnych historiach.

fajer

Są takie numery, przed którymi latem po prostu nie da się uciec, i „Free Your Mind” jest tego najlepszym przykładem. Kawałek okazał się najczęściej granym utworem całego Tomorrowland 2026 i przewijał się przez sety na praktycznie każdej dużej imprezie sezonu. Skoro więc melodia zna już chyba każdy bywalec parkietów, warto poznać ludzi, którzy za nią stoją. A jest to spotkanie dwóch dość różnych światów tanecznej sceny.

Cloonee – chłopak z Bewdley, który podbił Amerykę

Pierwszy z nich to Cloonee, a właściwie David Bissett – brytyjski DJ i producent, jedno z najgorętszych nazwisk współczesnego tech house’u. Pochodzi z Sheffield w środkowej Anglii, a swój pseudonim zaczerpnął od jeziora Cloone w Irlandii, które odwiedzał w dzieciństwie z dziadkiem. Zaczynał klasycznie, od wrzucania kawałków na SoundCloud około 2014 roku. Pierwszy duży singiel przyszedł w 2019 roku. „Be Good To Me” osiągnęło pierwsze miejsce na tech house’owej liście Beatportu. Co ciekawe – Bissett otwarcie przyznaje, że nie ma wykształcenia muzycznego i nie gra na żadnym instrumencie. Jego produkcje zaś opierają się w dużej mierze na samplach i chwytliwych wokalach. W jednym z hitów, „Stephanie”, sięgnął choćby po zwrotki z „OOOUUU” Young M.A. I właśnie za sprawą tego kawałka (także w remiksie od HNTR’a) wielu o aliasie Cloonee usłyszało po raz pierwszy.

kalendarz

Przełomem okazała się przeprowadzka do Los Angeles, na którą namówił go nie kto inny jak Chris Lake. To właśnie za oceanem kariera Bissetta nabrała rozpędu. W 2022 roku założył własną wytwórnię Hellbent Records, a jego sety zaczęły wypełniać największe kluby i festiwale świata. Dziś Cloonee to jeden z nielicznych brytyjskich house’owych DJów, którzy naprawdę podbili amerykański rynek.

Prospa – dwóch kumpli z Leeds i miłość do rave’u

Drugą połowę składu stanowi Prospa. Za tym aliasem stoi duet z Leeds: Harvey Blumler i Guiorgi „Gosha” Smith. Panowie znają się z dzieciństwa, a wspólnie produkować zaczęli już w 2013 roku. Co ciekawe, wcale nie zaczynali od klubowych brzmień. Smith słuchał kiedyś głównie metalu i jazzu, a wspólną drogę zaczęli od deep house’u, którego szybko się zresztą wyrzekli. Przełom przyszedł w 2018 roku wraz z „Prayer”, docenionym przez Annie Mac. To właśnie ona wybrała numer do swojej audycji jako „Hottest Record in the World”.

Dziś, pod skrzydłami własnego szyldu Rave Science (działającego w ramach Polydoru), Prospa konsekwentnie czerpie z rave’owej energii lat 90. Ich głównymi inspiracjami są The Chemical Brothers i Daft Punk. Sama nazwa wytwórni zresztą sporo mówi o ich podejściu. To muzyka pomyślana tak, by przywrócić parkietom surową, euforyczną energię starych rave’ów, tyle że we współczesnym opakowaniu.

Certyfikowany hit

Numer „Free Your Mind” ukazał się w 2026 roku nakładem CircoLoco Records – labelu wyrastającego z legendarnej imprezy CircoLoco. Tak, to ta, która wywołała nie lada aferę w maju. Wracając do kawałka – ma on naprawdę nietuzinkową historię powstania. Jak Cloonee zdradził w rozmowie z brytyjską stacją Capital Dance, pierwsze demo utworu stworzył już około 2020 roku, ale o nim zapomniał. Kilka lat później, podczas wspólnej sesji studyjnej z Prospą, doszło do przerwy w dostawie prądu. Cloonee zaczął z nudów przekopywać swoje stare projekty na SoundCloudzie i natrafił właśnie na demo „Free Your Mind”, które od razu podbiło serca całej trójki. Wtedy przerobił perkusję, żeby kawałek nie brzmiał staro, a Prospa dorzucili własne elementy – akordy i kolejne warstwy bębnów.

To zderzenie dwóch temperamentów słychać od pierwszych sekund: house’owy, taneczny fundament rodem od Cloonee spotyka się tu z powtarzalnym, rave’owym wokalem i euforyczną energią spod znaku Prospy. Skoro o wokalu – „Free Your Mind” sampluje „Oh, How I Love You” amerykańskiej wokalistki Sybil. Prostota jest tu największym atutem – utwór trzyma jedno, chwytliwe hasło i solidną linię basową, dzięki czemu równie dobrze sprawdza się w klubie, co na głównej scenie festiwalu. Nic dziwnego, że przez całe lato DJe wracali do niego raz za razem.

fajer

kalendarz

Total
0
Shares