Beatport budzi się z kilkuletniego snu i uruchamia kategorię tylko z festiwalowymi utworami

Apatyczny w kwestii dodawania nowych kategorii Beatport uruchamia prefiks “Mainstage” – z utworami typowo festiwalowymi.

reklamuj_sie

Beatport nie stoi w miejscu. Renomowany sklep muzyczny, mimo mniejszego niż kiedyś wpływu na wygląd sceny klubowej ciagle się rozwija, co niesie za sobą różne zmiany. Niedawno pisaliśmy o graficznym odświeżeniu marki, a wcześniej w tym roku kultowy sklep z muzyką zaprzyjaźnił się z Bitcoinem i zaczął wydawać specjalnie przygotowane kompilacje przy pomocy NFT, o czym pisaliśmy tutaj.

Mają ruchy…

O ile nowinki technologiczne są w centrum uwagi właścicieli strony, o tyle kwestie tak prozaiczne, jak chociażby kategorie utworów, od lat stały w cieniu. Beatport znany był z apatycznego zachowania odnośnie dopasowywania kategorii do wyglądu sceny muzycznej. Niech świadczy o tym chociażby dodanie prefiksów “Big Room” oraz “Future House” dopiero w 2016 roku.

Od tamtego momentu minęło już 5 lat – i przez ten okres muzyka elektroniczna zdążyła się zmienić. Brzmienia znane z głównych scen festiwali nie ograniczają się już do bigroomu, i na tę okoliczność postanowił odpowiedzieć Beatport. W ramach prefiksu “Mainstage” znajdziemy muzykę od artystów, których możemy usłyszeć na głównych scenach największych EDMowych festiwali.

Czym jest “Mainstage”?

Celem kategorii “Mainstage” jest zawarcie w jednym miejscu muzyki, która niesie ze sobą energię dużych festiwalowych scen. Ma ona celebrować różnorodny zakres muzyki tanecznej, która będzie pasowała do wyprzedanych imprez, pełnych ludzi pragnących bawić się do tego typu muzyki. Aktualnie w pierwszej 10 tej sekcji królują takie aliasy, jak David Guetta, Morten, Curbi, Mike Cervello, Blasterjaxx czy Mike Williams. W niej znajdziemy utwory z takich gatunków jak Big Room, Electro, Future House, Midtempo i Speed House. Zmiany mają na celu ułatwienie korzystania z serwisu, w tym odnajdywania nowej muzyki do danego typu występów.

Zmiany z perspektywy branży

Na temat zmian wprowadzonych na łamach Beatportu wypowiedzieli się reprezentacji kategorii “Mainstage”. O nowej sekcji w zielonym sklepie muzycznym kilka słów dodał reprezentant sceny future house – Tchami. Swoje zdanie na ten temat również dodali przedstawiciele wytwórni Spinnin’ Records i Ultra Music.

Myślę, że nowa sekcja o nazwie Mainstage zapewni bardziej skuteczny i zawężony zakres indeksowania utworów, które mają podobny rodzaj energii i najcześciej słyszymy je na głównych scenach.

Tchami

Niesamowicie jest patrzeć, jak Beatport stawia kolejne kroki, by gatunek stał się ambitniejszy i bardziej interesujący! Nawet dla naszych artystów nazwa “Mainstage” fajnie brzmi. Granie na głównych scenach festiwali jest docelowym celem dla każdego artysty i to pasuje do stylu muzyki elektronicznej, która jest tu przedstawiana. Jesteśmy bardziej niż gotowi by dzięki tej kategorii zagłębić się w udane festiwalowe lato razem z Beatportem.

Spinnin’ Records

Wraz z ciągle ujawnianymi nowymi datami tras koncertowych, z otwieraniem się klubów i ogłaszaniem się lineupów festiwali, w końcu czujemy, że nasza społeczność może zacząć się kurować z tego, co się działo w zeszłym roku. Mainstage wygląda na idealne miejsce by rozpocząć to świętowanie. Jesteśmy podekscytowani tym, że Beatport daje fanom miejsce, by zgromadzić różne gatunki, ponieważ o to wszystko chodzi w muzyce – by jednoczyć ludzi.

Ultra Music

Co by nie mówić, Beatport w 2021 roku zrobił to, co powinien zrobić już dobrych parę lat temu. Z drugiej strony jednak, lepiej później niż wcale!

reklamuj_sie

Total
4
Shares
☕ Postawisz nam kawusię?