Inspirowanie się innymi produkcjami nie jest niczym złym w świecie muzyki, oczywiście jeśli granice zdrowego rozsądku są odpowiednio zachowane. Zdarza się jednak, że producenci zbyt mocno wzorują się na pierwowzorze. Niedawno Skytech oskarżył duet Broiler o plagiat swojej produkcji. W podobne problemy jest także wmieszany David Guetta, który został oskarżony przez Daniela Barona o nadmierną inspirację jednym ze swoich utworów. Teraz o swoje prawa walczy również legendarny niemiecki producent i DJ Da Hool.

Frank Tomiczek oskarża londyńskiego producenta, znanego jako Joel Corry o kradzież jego najbardziej znanej produkcji – Meet Her At The Love Parade”. Chodzi tu dokładniej o charakterystyczny motyw, który wielu klubowiczów na całym świecie pozna nawet na końcu świata. Brytyjczyk wykorzystał pamiętny motyw w swojej najnowszej produkcji, która jeszcze wczoraj znajdowała się na szczycie zestawienia najchętniej kupowanych utworów.

Historia z odświeżoną wersją “Meet Her At The Love Parade” jest dość długa. Jak przyznaje Niemiec, wytwórnia CR2 Records w ciągu kilku ostatnich miesięcy prosiła trzykrotnie o zatwierdzenie przez artystę odświeżenia swojego utworu. Niemiec za każdym razem odmawiał, aż został poinformowany przez tą samą wytwórnię, że Brytyjczyk samodzielnie zajął się wydaniem produkcji, zmieniając jej tytuł na “The Parade”, co nie do końca spodobało się Frankowi.

Joel Corry, facet z Wielkiej Brytanii, który zripował moją piosenkę “Meet her on the Love Parade” jest na szczycie międzynarodowych list przebojów Beatport ze swoim utworem. Historia jest następująca: w ciągu ostatnich kilku miesięcy wytwórnia muzyczna CR2 Records trzykrotnie prosiła nas o zatwierdzenie utworu – trzy razy odmówiliśmy.

Kilka tygodni temu wytwórnia poinformowała nas, że artysta promował i wydał piosenkę samodzielnie!

Tytuł „Meet her at the Love Parade” został zmieniony na „The Parade”, który jest zmianą praw autorskich. Wykorzystał on również w niezmienionej formie próbkę melodyczną oryginalnej piosenki bez żadnej zgody! Czy mogę ukraść i samplować 10 sekund piosenki Madonny i sprzedać to jako mój własny utwór bez pozwolenia?

Wraz z labelem Warner Chappell usunęliśmy już tę piosenkę z YouTube dwa razy, a on przesyła ją po raz kolejny, podając informacje że to on ma prawa autorskie do tego utworu! Oczywiście utwór jest też zablokowany na wszystkich innych portalach i zostanie usunięty z Beatportu również w tym tygodniu, ale zastanawiam się, co dzieje się w głowach tych ludzi? Ten facet świętuje swój „wielki” sukces na Instagramie i usuwa moje i wszystkie inne komentarze ludzi mówiących, że jego arcydzieło zostało skradzione.

Da Hool

Sprawa jest już przesądzona – Niemiec osiągnął swój cel i zachował dla siebie prawa do swojego najbardziej znanego motywu muzycznego. Utwór został już usunięty z Beatportu, YouTube i portali streamingowych typu Spotify. Z sieci zniknął także profil Brytyjczyka na Facebooku, zaś na Instagramie została wyłączona możliwość komentowania postów DJa.

Nie zmienia to faktu, że Joel bardzo szybko zyskał w branży klubowej rozgłos – wcześniej był on znany głównie jako kulturysta i uczestnik reality show “Geordie Shore“. Najwidoczniej stwierdził on, że “nieważne jak mówią, ważne by mówili“…