Polscy artyści osiągają coraz większe sukcesy w kiedyś bardzo trudnym do zdobycia dla rodaków świecie muzyki elektronicznej. Swoje – co by nie było – wygodne miejsce w branży znaleźli między innymi Skytech, Blinders oraz Sikdope, a to tylko początek nazwisk wartych wymienienia. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę z faktu, iż możemy mieć jeszcze większe powody do dumy!

Niewielu z Was zapewne kojarzy kogoś takiego, jak Natalia Koronowska. A to błąd, który warto nadrobić – ta pani, pod pseudonimem Gia Koka, ma już w swoim portfolio współprace z wieloma znanymi artystami, takimi jak Leona Lewis, Kylie Minogue czy Craig David. Jednak w ostatnich latach sercu pochodzącej z Wielkopolski, a mieszkającej w Holandii artystki bliższy jest EDM – a kooperacje m.in. z DVBBS, Laidback Luke czy Yellow Claw potwierdzają te słowa. Polka jest nie tylko wokalistką, ale też songwriterką – i to tej drugiej profesji tyczy się ostatni sukces bohaterki artykułu.

Artystka widnieje bowiem w creditsach utworu “Crazy“, za któym stoją Lost Frequencies oraz duet Zonderling. Niekwestionowany radiowy hit w wielu krajach Europy – w tym także w Polsce – został doceniony podczas rozdania nagród BUMA – holenderskiej społeczności zrzeszająca muzyków, kompozytorów, producentów, wokalistów i publicystów muzycznych. Organizacja sama w sobie administruje prawami do zarejestrowanych w niej utworów, zbiera należności dla artystów oraz odpowiada za stronę prawną dystrybucji muzyki – a więc jest to holenderski odpowiednik takich organizacji, jak ZAiKS w Polsce czy ASCAP w Stanach Zjednoczonych.

Utwór, który napisała Polka, znalazł się na 3. miejscu w zestawieniu BUMA Awards Nationaal, który zawiera najpopularniejsze premiery minionego roku na rynku holenderskim – natomiast w plebiscycie międzynarodowym BUMA Awards International “Crazy” znalazło się na miejscu 7. Sukces niepodważalny!

Wcześniejsze sukcesy pokroju platynowej płyty na rynku kanadyjskim za “Not Going Home” – singiel DVBBS i CMC$ – udowadniają, że mamy do czynienia z bardzo utalentowaną osobą. Mamy więc nadzieję, że pociąg ku wielkiej karierze się nie zatrzyma – muzyka popularna pamięta historie songwriterek, które stawały się międzynarodowymi supergwiazdami, dlatego naprawdę nie będziemy zdziwieni, jeśli o o aliasie Gia Koka usłyszy jeszcze kiedyś cały świat.