Ta wiadomość wstrząsnęła całym muzycznym światem – 4 marca samobójstwo popełnił Keith Flint – frontman legendarnego zespołu The Prodigy. Przyczynę śmierci artysty potwierdzili członkowie formacji. Nieoficjalnie mówi się o problemach psychicznych, z którymi Keith nie dał sobie rady. Po niemal miesiącu od tej tragedii odbędzie się pogrzeb artysty, który zaplanowano na dziś.

The Prodigy poinformowali na swoich mediach społecznościowych, że Keith spocznie w angielskim mieście Braintree. Ceremonia pogrzebowa odbędzie się w kościele mariackim o godzinie 15 czasu lokalnego. W uroczystości będzie mogła wziąć udział tylko rodzina i przyjaciele muzyka. Przemówienia będą jednak transmitowane poza kościół, by wszyscy zgromadzeni mogli je usłyszeć. Przed mszą świętą uformowany zostanie kondukt żałobny. Członkowie zespołu zaapelowali do fanów, by poszli w procesji razem z nimi. Tym chcą oddać szacunek i hołd zmarłemu frontmanowi.

Mieszkańcy Braintree – czyli rodzinnego miasta Keitha – zbierają podpisy pod petycją o wzniesieniu muzykowi pomnika. Głośne „TAK” temu pomysłowi powiedziało już ponad 6 tysięcy osób. Z kolei londyński klub The Cause zorganizował trasę koncertową po Wielkiej Brytanii w hołdzie dla Flinta. Pieniądze ze sprzedaży biletów zostaną przekazane organizacjom charytatywnym zajmującym się zdrowiem psychicznym.

Spoczywaj w pokoju Keith.