Spotify Top 100

W ostatnim czasie bardzo często mówimy na naszych łamach o tym, co dzieje się na zagranicznych rynkach eventowych. Bierze się to głównie z racji tego, że to właśnie organizatorzy spoza Polski chętniej ogłaszają wieści o losach tegorocznych edycji swoich imprez. Jest to zrozumiałe – wszak o ile w Wielkiej Brytanii czy w Stanach Zjednoczonych droga ku powrotowi do normalności jest już prosta, o tyle w naszym kraju ciężko o twarde deklaracje.

Pomimo stale przyspieszającej akcji szczepień przeciwko COVID-19, na osiągnięcie odporności zbiorowej nad Wisłą jeszcze trochę poczekamy. Jednakże zapowiedzi rządu są ambitne – do końca sierpnia każdy chętny będzie miał możliwość się zaszczepić. To będzie mogło otworzyć drzwi kolejnym branżom, w tym także organizatorom imprez i właścicielom klubów.

Na ten moment jednak mamy do czynienia z trzecią falą koronawirusa. Obecne restrykcje nadal mocno utrudniają życie i nie zanosi się na to, aby w najbliższych tygodniach sytuacja ta miała się diametralnie zmienić. To ma wpływ także na plany twórców festiwali muzyki elektronicznej. Jeden z nich – Mamry Music Festival – ogłosił ponowne przeniesienie imprezy.

Mamry dopiero za rok

Event wcześniej znany był jako Beach Party Węgorzewo – pod nową nazwą miał mieć swoją pierwszą edycję w 2020 roku. Plany pokrzyżował jednak koronawirus – przez co impreza została przeniesiona na 2021 rok. Niestety, ten scenariusz również się nie ziści. Organizatorzy ogłosili bowiem, że wydarzenie odbędzie się dopiero za rok – w dniach 12-13 sierpnia 2022 roku.

Oświadczenie twórców węgorzewskiego eventu nie napawa optymizmem również w kontekście innych festiwali. Naszą uwagę przykuł ten fragment:

Dziś wiemy, że nawet przy spełnieniu optymistycznych wariantów zaszczepienia, w panującej obecnie rzeczywistości i uwarunkowaniach przygotowanie festiwalu w planowanym terminie w 2021 roku nie jest możliwe.
(…)
Rozpoczynamy piątą edycję MMF po latach covidowej przerwy praktycznie od początku. Jak podejmiemy rękawicę, za miesiąc, za trzy miesiące, za pół roku, to musimy być na 100& pewni, jaki to będzie festiwal, musimy wiedzieć na 100% jak będą wyglądały koncerty w erze postcovidowej. Dziś nie wiemy nic – ile osób może być na imprezie, co z paszportami covidowymi, jak zabezpieczyć covidowe bezpieczeństwo dla uczestników. Dziś o tym wszystkim możemy wyłącznie dywagować.

Ciemne chmury nad dużymi graczami

Może to oznaczać, że inne imprezy letniego sezonu (pokroju Heartbeat Festival czy Sunrise Festival) także mogą się w tym roku nie odbyć.

Z tego pierwszego obozu docierają dość lakoniczne wieści. Organizatorzy trzcianeckiego festiwalu walczą bowiem o możliwość zrealizowania eventu w tym roku. Prócz tego jednak nie wiadomo zbyt wiele.

Z kolei team MDT bacznie patrzy na to, co dzieje się za granicą. Według zimowych zapowiedzi Krzysztofa Bartyzela, wiele będzie zależeć od ruchów festiwalu Tomorrowland. W marcu dowiedzieliśmy się o przeniesieniu belgijskiej imprezy na końcówkę wakacji.

Jednakże na ostateczne deklaracje dotyczące Madness będziemy musieli poczekać do maja – i zapewne to dopiero wtedy twórcy kołobrzeskiego festiwalu przedstawią więcej informacji o swojej przyszłości.

W Płocku nie wiadomo

Kilka dni temu swoje oświadczenie przekazał z kolei płocki festiwal Audioriver, który miał pokrywać się czasowo z Sunrise Festival.

Przede wszystkim cały czas robimy wszystko, abyśmy mogli zobaczyć się na festiwalu. Pozostajemy też w stałym kontakcie z artystami i ich agencjami. Nie możemy przewidzieć przyszłości i tego co może się wydarzyć, ale mieliśmy dużo czasu, żeby przygotować się na różne sytuacje – dlatego opracowaliśmy 4 potencjalne scenariusze na zorganizowanie festiwalu w fizycznej formie.

Nie chcemy jeszcze opisywać szczegółów, bo wcielenie w życie konkretnego planu będzie zależne od aktualnych wytycznych rządu i kolejnych informacji jak wyglądać będzie najbliższe lato.

Damy Wam znać, jak tylko będziemy mieć 100% pewności, że wszystko co zaplanowaliśmy, będzie mogło dojść do skutku.

Na konkrety pozostaje więc jeszcze trochę poczekać.

Śląska odwaga

Na ten moment najodważniejsze deklaracje padają ze strony agencji Follow The Step. Organizatorzy Fest Festival ogłosili kilka tygodni temu pierwsze nazwiska z lineup’u i potwierdzili organizację tegorocznej edycji w dniach 11-14 sierpnia.

Na ten moment jednak ciężko jednoznacznie stwierdzić, czy chorzowski event dojdzie do skutku w planowanym wymiarze czasowym. Problemem są wciąż niejasne sygnały ze strony rządu – nadal bowiem nic nie wiadomo o konkretach dotyczących odmrażaniu branży festiwalowej czy klubowej.

Nietrudno jednak zrozumieć entuzjazm organizatorów Festu – wszak Park Śląski jest duży, a bardzo mało prawdopodobnym jest utrzymanie obecnych obostrzeń w niezmienionej formie do wakacji. Podobnie temat mogą widzieć również włodarze Sunrise Festival – sprzymierzeńcem w tym wypadku jest naprawdę spora powierzchnia lotniska w Podczelu.

W tej chwili jest więcej pytań niż odpowiedzi. Sytuacja powinna jednak się klarować z miesiąca na miesiąc.


foto: ErZet Arts / DJs Magazine

Spotify Top 100