Dla wielu festiwalowiczów ten weekend jest najważniejszy w roku. Choć czasy się zmieniają, a konkurencja jest coraz większa, to Sunrise Festival nadal dla tysięcy osób jest domyślną festiwalową destynacją. Część z tych osób swoją pierwszą styczność z kołobrzeską imprezą mogła mieć za sprawą radiowej transmisji na żywo. Przez ostatnich kilkanaście edycji mogliśmy jej posłuchać na antenie RMF MAXX. W tym roku jednak zmienił się patron medialny – stało się nim Meloradio. Wielu spodziewało się, że mimo zmian transmisja pozostanie. Niestety, nic bardziej mylnego.
W 2026 roku sety z Sunrise Festival nie będą transmitowane na żywo w radiu. Meloradio, stacja będąca patronem festiwalu, ograniczyła się do łączeń z reporterami będącymi w kołobrzeskim Podczelu. W ich ramówce z kolei znajdziemy standardowe radio shows, które są zaplanowane w ramach pasma „Dobre melo”. Jest to więc pierwsza edycja od lat, kiedy „festiwal wschodzącego słońca” nie będzie emitowany na żywo. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 2012 roku. Osoby chętne na posłuchanie tego, co działo się na scenach w Nadmorskim Parku Rozrywki, będą musiały więc liczyć na dobrą wolę DJów, którzy wrzucą (albo i nie) swoje sety do internetu. W tej materii w poprzednich latach można było liczyć zazwyczaj tylko na polskie postaci z lineup’u.
Koniec pewnej tradycji
Brak radiowej relacji to zauważalna zmiana względem poprzednich lat, gdy sety z kołobrzeskiego lotniska można było wyłapać na antenie. Dla części publiczności – zwłaszcza tej, która z różnych powodów nie mogła pojawić się nad morzem – była to jedyna okazja, by na żywo obcować z festiwalową muzyką. W tym sezonie takiej możliwości zabraknie.
Warto jednak przy tym pamiętać, że tego typu transmisje nie są najłatwiejszym tematem. Aby nadawać sety z festiwalu w radiu, zgody muszą wyrazić planowani do emisji artyści. Nierzadko wiąże się to z dodatkowym kosztem, którym obarczany jest organizator – a i nawet to wcale nie musi sprawiać, że DJ zgodzi się na nadawanie. Nie bez powodu więc wiele festiwali – w tym także tych dużych, z zagranicy – nie decyduje się nawet na transmisję audio, że o video nie wspomnimy.

