Na główną scenę Tomorrowland powracają fajerwerki. Są jednak pewne „ale”

Podczas pierwszego weekendu festiwalu Tomorrowland nie było rozbudowanej pirotechniki. Ta ma powrócić na drugi weekend, ale nie w całości.

fajer

W Boom znów będzie głośno. Przed nami bowiem drugi weekend festiwalu Tomorrowland. Na kilkunastu scenach nie zabraknie czołowych gwiazd światowej elektroniki, a ich największe natężenie będzie mieć miejsce rzecz jasna na scenie głównej. To, czego brakowało tam podczas pierwszego weekendu, to fajerwerki. Te na szczęście powracają. Gigantycznych pokazów rodem z poprzednich edycji jednak nie będzie, bo w regionie wciąż obowiązuje kod pomarańczowy związany z suszą. Przy głównej scenie organizatorzy będą mogli jednak wykorzystać „ograniczoną i kontrolowaną pirotechnikę sceniczną”.

Fajerwerki? Będą, ale…

Diabeł tkwi w klasyfikacji. Efekty użyte przy Mainstage będą należeć do klas T1 i T2 – czyli takich, które zaprojektowano z myślą o niewielkich odległościach bezpieczeństwa i które pozostają w pełni kontrolowane. Dla porównania: fajerwerki odpalane podczas belgijskiego Święta Narodowego w Brukseli to klasa T4. Organizatorzy podkreślają więc, że nie chodzi o klasyczne fajerwerki wysokościowe, a same efekty zostaną dopuszczone dopiero po codziennej ocenie bezpieczeństwa.

kalendarz

Zgoda nie jest bezwarunkowa. Sytuacja związana z suszą i użyciem pirotechniki na terenie festiwalu jest oceniana codziennie, wspólnie z właściwymi władzami i instytucjami. Jeśli warunki pogodowe lub sytuacja na terenie będą tego wymagały, efekty mogą zostać w każdej chwili ograniczone albo całkowicie odwołane. – Bezpieczeństwo zawsze pozostaje punktem wyjścia – zapewniają organizatorzy.

Nie wszyscy są spokojni

Wciąż jednak wybrzmiewają głosy apelujące o bezpieczeństwo. Jeszcze przed decyzją o drugim weekendzie doradca ds. prewencji przeciwpożarowej, cytowany przez VRT NWS przy okazji rocznicy zeszłorocznego pożaru zwracał uwagę, że nawet ograniczona pirotechnika sceniczna to wciąż pirotechnika – i wciąż potencjalne źródło ognia. Zastrzegał przy tym, że nie jest przeciwnikiem festiwalu i sam liczy na to, że nic się nie wydarzy. Sam festiwal wdrożył zresztą w tym roku dodatkowe zabezpieczenia. Wśród nich choćby dodatkowe oznaczenia wyjść ewakuacyjnych, systemy monitorowania zagęszczenia tłumu, dodatkowych strażaków w strategicznych punktach oraz wzmocnioną ochronę tuneli ewakuacyjnych przy głównej scenie.

Reszta obostrzeń zostaje w mocy. Środki ostrożności obowiązują również przy otwarciu kempingu DreamVille. Podczas czwartkowej imprezy The Gathering nie przewidziano fajerwerków, a zakaz grillowania i korzystania z własnych urządzeń do gotowania pozostaje aktualny.

Przypomnijmy – podczas pierwszego weekendu władze Boom i Rumst nie dopuściły żadnych fajerwerków. Festiwal postawił wtedy na konfetti, bomby dymne, zimne ognie i rozbudowane pokazy świetlne. Tym razem dołączą do nich efekty ogniowe przy Mainstage, choć w wersji mocno stonowanej. Uczestnicy mają więc w ten weekend zobaczyć coś, czego zabrakło w poprzedni weekend.

fajer

kalendarz

Total
0
Shares