To już prawie rok, od kiedy Hardwell nie prowadzi swojej trasy koncertowej. Na szczęście Holender – mimo przerwy – nie daje o sobie zapomnieć, wydając co jakiś czas swoje nowe utwory. Większa ilość wolnego czasu oznacza także możliwość robienia bardziej spontanicznych rzeczy. Robbert postanowił więc zaskoczyć swoich fanów, występując razem na scenie z Afrojackiem w swojej rodzinnej miejscowości.

Podczas Breda Live swój występ miał zaplanowany Afrojack, który już za parę dni zagości na Sunrise Festival. Podczas występu Holendra zgromadzona publiczność przecierała oczy ze zdumienia, bo na scenę wszedł dawno niewidziany Hardwell. Panowie zagrali wspólnego, krótkiego seta B2B.

Mamy jednak nienajlepsze wieści dla fanów założyciela Revealed Recordings, czekających z niecierpliwością na powrót Robberta na festiwalowy szlak. Był to wyłącznie występ gościnny w ramach blisko dwugodzinnego występu Nicka i, jak na chwilę obecną, nie zanosi się na comeback. Mamy jednak też dobrą wiadomość – już 19 lipca światło dzienne ujrzy kolejna produkcja trzydziestojednolatka. Będzie to kolejna współpraca z Quintino. Jak to mówią – lepszy rydz niż nic.