Na początku września ubiegłego roku Robbert van de Corput aka Hardwell niespodziewanie postanowił zrobić sobie przerwę od koncertowania. Była to bardzo zaskakująca dla praktycznie wszystkich fanów elektroniki wiadomość, będąca jednocześnie dla fanów Holendra bardzo rozczarowującą. Na szczęście artysta spotkał się z ich strony ze sporą wyrozumiałością.


W ciągu ostatnich kilku lat poznawałem siebie coraz lepiej i z biegiem czasu zdałem sobie sprawę, że nadal chcę spędzać czas z rodziną i przyjaciółmi. […] Bycie Hardwellem 24/7 pozostawia mi za mało energii, miłości, kreatywności i uwagi dla mojego życia jako normalnej osoby.

Hardwell

Podczas ubiegłorocznego Amsterdam Dance Event Hardwell zagrał ostatni z koncertów przed przerwą. Był to naprawdę emocjonujący występ w Ziggo Dome u boku Metropole Orkest. Od tego czasu Robbert nie próżnuje i w dalszym ciągu zajmuje się tworzeniem muzyki. Przez ostatnie 6 miesięcy Holender nie tylko spełnił obietnicę, która dotyczyła wydawania utworów na bieżąco, ale również wykazał większą aktywność w sieci, co możemy zaobserwować chociażby na jego Instagramie, gdzie możemy zapoznać się z tym, jak wyglądała jego kariera na przestrzeni lat.

Od tamtej pory dwukrotny zwycięzca rankingu DJ Mag Top 100 wydał m.in. How You Love Me ze Snoop Doggiem i Connorem Maynardem, które było jego pierwszym wydawnictwem po przejściu na emeryturę pod koniec 2018 roku. Utwór bardzo odbiega od typowego dla niego, mocnego brzmienia. W ten sposób autor takich hitów jak “Never Say Goodbye” czy “Spaceman” odciął się od schematów, by stworzyć coś zupełnie nowego. Track wydany w Spinnin’ Records zgromadził już ponad czternaście milionów odtworzeń w serwisie Spotify.

Premierami kilku ID na ubiegłorocznym Tomorrowland Hardwell wyraźnie zasugerował, że może mieć więcej wydań w zapasie na rok 2019. Jeden z nich – konkretnie “Being Alive“, będący follow-upem do “Apollo” – pojawił się na rynku już na starcie roku.

Robbert nie zapomniał również o swoim starym przyjacielu – „Chase The Sun” zostało stworzone wspólnie z jego dobrym kolegą Dannicem. Efekt współpracy Holendrów to przyjemny i optymistyczny numer, który doskonale wpisuje się w kanwę poprzednich dzieł, takich jak „Kontiki” czy „Survivors”.

Hardwell trzyma również pieczę nad regularnie działającym labelem Revealed Recordings. Od początku 2019 roku w labelu artysty pojawiło się prawie pięćdziesiąt utworów. Wytwórnia nadal wspiera młode talenty, a także niektóre z bardziej znanych nazwisk na scenie. Możemy tam usłyszeć nowości od takich artystów jak Sick Individuals, Thomas Gold czy KAAZE.

Nie zapominajmy też o sublabelu Revealed Free, który nierzadko serwuje prawdziwe progressive house’owe kąski – pojawiają się w nim także polscy DJe i producenci – wśród nich chociażby Skytone, Kazo X Sebon, Patrick Moreno czy Bonkerz. Reszta tego roku pod względem wydań również zapowiada się naprawdę ekscytująco.

Robbert nie zrezygnował też ze swojej audycji, Hardwell On Air. Co tydzień radio show dociera nawet do 50 milionów słuchaczy w stacjach radiowych i w internecie.

Trzydziestojednolatek nie szczędzi sobie także czasu na dobrą zabawę – podczas jednej z imprez, prezentując swój singiel “Ze Willen Mee”, wcielił się w rolę… rapera!

Trzeba więc przyznać, że urlop od koncertów służy Hardwell’owi. Bądźmy jednak szczerzy – wielu z niecierpliwością czeka na to, aby znów zobaczyć swojego ulubieńca za konsolą!