Przełomowy wyrok. Suno łamało prawa autorskie – tak stwierdził sąd

To jedno z pierwszych wiążących rozstrzygnięć tego typu w Europie – i cios dla całej branży AI, która jest przedmiotem burzliwych dyskusji.

fajer

Spór o to, na czym wolno trenować muzyczne AI, przez ostatnie miesiące toczył się głównie na łamach mediów i w oświadczeniach wytwórni. Pisaliśmy zarówno o tym, że generatory zalewają platformy streamingowe, jak i o tym, że Suno trenowało modele na milionach utworów z YouTube’a i Deezera. Teraz debata trafiła tam, gdzie zapadają wiążące decyzje – do sądu. Sąd Krajowy w Monachium orzekł w ostatni piątek, że Suno nie ma prawa trenować swoich systemów na muzyce reprezentowanej przez niemiecką organizację zbiorowego zarządzania GEMA. To jedno z pierwszych takich rozstrzygnięć w Europie.

Co ustalił sąd

Sedno wyroku jest jednoznaczne. Sąd uznał, że Suno naruszyło prawa autorskie zarówno na etapie trenowania modelu, jak i generowania utworów udostępnianych użytkownikom. Kluczowym argumentem GEMY było zjawisko tak zwanej memoryzacji. Organizacja pokazała w sądzie zestawienia, w których muzyka wygenerowana przez Suno niemal jeden do jednego odtwarzała melodie, harmonie i rytmy znanych kompozycji. Sprawa dotyczyła sześciu utworów, w tym „Forever Young” Alphaville, „Mambo No. 5″ Lou Begi i „Rasputina” Boney M.

kalendarz

Sąd nakazał Suno ujawnienie historii przychodów i wypłatę odszkodowania na rzecz GEMY. Co istotne – jego wysokości jeszcze nie ustalono. -To wyrok o globalnym znaczeniu – skomentował dla agencji Reuters Tobias Holzmüller, prezes GEMY, która reprezentuje około 95 tysięcy uprawnionych w Niemczech i ponad dwa miliony na świecie.

Firma nie zamierza jednak składać broni. W oświadczeniu przekazanym Music Business Worldwide Suno stwierdziło, że nie zgadza się z wyrokiem. Zdaniem platformy opiera się on na „fundamentalnym niezrozumieniu” działania technologii. Padła także zapowiedź wykorzystania wszelkich opcji, w tym apelacji. Warto dodać, że orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne.

Szerszy obraz

Wyrok wpisuje się w rosnącą presję na twórców generatywnego AI. To już drugie takie zwycięstwo GEMY w Monachium. Wcześniej ten sam sąd uznał, że ChatGPT bezprawnie odtwarzał teksty niemieckich piosenek. Choć niemieckie wyroki nie są wiążące w innych krajach UE, ich argumentacja może realnie wpłynąć na kolejne postępowania. Przypomnijmy – Suno mierzy się także z pozwami w USA i ze strony duńskiej Kody. Paradoks polega na tym, że część majorsów jednocześnie sądzi się z generatorami i podpisuje z nimi ugody. Rozstrzygnięcie z Monachium przechyla jednak szalę w stronę jednej, prostej zasady: trenowanie AI na cudzej muzyce to licencjonowane użycie, a nie „badania”.

fajer

Total
0
Shares