kontakt

Na muzycznym rynku mamy wiele plebiscytów, rankingów czy nagród dla różnych gatunków muzyki. Wśród nich przewijają się te, w których głos publiki jest najważniejszy, ale też istnieją listy ustalane przez – przykładowo – portale czy tytuły prasowe. W EDMie najsłynniejszym rankingiem jest DJ Mag Top 100 DJs, w którym na szczycie rok temu znalazł się David Guetta.

W czasie działalności Rolling Stone ukazał się już niejeden ranking złożony z utworów dobranych pod ściśle ustalone kryterium. Tym razem magazyn postanowił stworzyć update swojej, zaprezentowanej pierwotnie w 2004 roku, listy 500 utworów wszechczasów. W porównaniu do niedawna najpopularniejszego na polskim rynku tego typu rankingu – czyli Topu Wszechczasów radiowej Trójki – nie postawiono na same boomerskie propozycje. Wśród listy legendarnego magazynu znalazło się wiele w miarę świeżych propozycji, w tym kilkanaście związanych ze sceną muzyki elektronicznej.

Elektroniczna reprezentacja wszechczasów

Na liście Rolling Stone oczywiście nie zabrakło utworów, które zostały wyprodukowane przez reprezentantów sceny muzyki elektronicznej. Wybraliśmy propozycje, które są stworzone przez artystów wywodzących się z tego gatunku, jak i te, które w pewien sposób powiązane są z tym środowiskiem. Poniżej poznacie ich tytuły, pozycje, na których się one uplasowały oraz ciekawostki z nimi związane.


500. Kanye West, ‘Stronger’

“Stronger” było drugim singlem, który promował nadchodzący album “Graduation”. Pomimo wydania utworu w 2007 roku, nadal wielu z nas wraca do tego utworu. Jednak wielu elektronicznych freaków jest świadomych tego, jakie sample zostały użyte w hicie Westa. Utwór ten wywodzi się od “Harder, Better, Faster, Stronger” duetu Daft Punk. Francuski duet był zadowolony z finalnego produktu Kanyego i nie ukrywał chęci współpracy w przyszłości. Kilka szczegółów związanych z tym utworem zostało ujawnionych na rollingstone.com.

Kanye West ściślej wyjaśnił genezę utworu ze swojego trzeciego albumu o nazwie “Graduation”. “Zastosowałem wiele rzeczy, których się nauczyłem w trasie (w 2006 roku) z U2 i the Rolling Stones o utworach, które poruszają stadiony. I to pomogło!”. West odnalazł swoje inspiracje w jego najbardziej okazałym wydaniu, które wywodzi się od “Harder, Better, Faster, Stronger” Daft Punk, które samplował i przekształcił na swój sposób. West jest wielkim fanem francuskiego duetu: “Ci goście na prawdę dobrze i silnie trzymają się zasady nie pokazywania swoich twarzy. To jest cudowna samodyscyplina – rodem wywodząca się ze sztuk walki.”

rollingstone.com

485. Azealia Banks, ‘212’

Tak zadebiutować chciałby każdy artysta. “212” było pierwszym singlem Azealii, która dopiero wkraczała na duże sceny. Utwór Banks stał się międzynarodowym hitem, a dosyć wulgarnemu tekstowi towarzyszy chwytliwy beat, za który odpowiedzialny jest belgijski duet DJów. Lazy Jay, bo pod takim aliasem ukrywają się producenci “212”, a właściwie “Float My Boat” udzielali się również na późniejszych produkcjach raperki. Rozsławiony dzięki Banks beat później towarzyszył wielu setom na największych festiwalach. Na łamach Rolling Stone opublikowano co nieco związanego z historią tego hitu.

W 2011 roku Azealia Banks była nastoletnią raperką i piosenkarką, której widoczny talent przyniósł kontrakt z XL Recordings, jednak to nie wszystko. “Ona pracowałam nad zbiorem utworów, a wśród nich był jeden brzmiący niczym holenderski house i właśnie ten był całkowicie obłędny” wspomniał producent Jacques Greene. Banks brutalnie freestyle’owała o jej rodzinnym mieście, jakim jest Nowy Jork i, uh, minetce na roztrzęsionym bicie od belgijskiego duetu Lazy Jay o nazwie “Float My Boat”. Pierwotnie wydany w 2011 roku jako hit, “212” był hip-housowym bangerem, dzięki któremu Banks dostała umowę z Interscope i dała do zrozumienia, że ta nieokrzesana prowokacyjność nie będzie hamowana.

rollingstone.com

482. Lady Gaga, ‘Bad Romance’

Lady Gaga od zawsze próbowała przemycać elektroniczne motywy w swojej twórczości. Ostatnim razem, przy wydaniu albumu “Chromatica” oraz odsłony tego albumu z remiksami współpracowała z topowymi producentami związanymi z EDMem. Na krążkach znalazła się twórczość od m.in. Tchamiego, Axwella, Skrillexa, BloodPopa, Burnsa, Madeona czy… Lil Texasa. Więcej o oryginalnym wydaniu ostatniego długograja Gagi możecie przeczytać tutaj.

Jednak wracając do początku wielkiej kariery Stefani, nie można zapomnieć o “Bad Romance”. Nad jednym z największych singli artystki pracował producent działający pod aliasem RedOne. Więcej o tym napisano na stronie Rolling Stone.

Krótko po tym, jak Gaga ustanowiła swój status gwiazdy, wzniosła się na wyższy poziom dziwactwa wraz z produkcją stworzoną przez Nadira “RedOne” Khayata, który bazował na muzyce elektronicznej, którą Gaga prezentowała i słuchała podczas trasy koncertowej po Europie. “Chcę głębokich, ciemnych, chorych części ciebie, których ty się obawiasz ujawniać komukolwiek, ponieważ tak bardzo cię kocham” tymi słowami Gaga podsumowała pomysł, który był bazą tego utworu. Z potencjalnym hitem, jakim było “Bad Romance” artysta zadebiutowała podczas pokazu Alexandra McQueena, trwającego w czasie Paryskiego Tygodnia Mody.

rollingstone.com

465. Daft Punk feat. Pharrell Williams, ‘Get Lucky’

Na początku tego roku do fanów francuskiego duetu dotarła brutalna informacja – Daft Punk rozpadło się, o czym pisaliśmy tutaj. W czasie swojej długoletniej działalności producenci ukrywający się w charakterystycznych hełmach mieli ogromny wpływ na scenę elektroniki, ale nie tylko. Jednym z ostatnich najgłośniejszych singli duetu było “Get Lucky” z Pharellem Williamsem i Nilem Rodgersem. W 2013 roku z całą pewnością mieliście okazję słyszeć go w rozgłośniach radiowych dość często.

Na rollingstone.com opisano doświadczenia Pharella związane z pracą nad “Get Lucky”.

Kiedy Pharrell Williams zaoferował się pomagać przy czwartym albumie Daft Punk, powiedział on duetowi, że myślał nad muzycznym zaangażowaniem legendy z grupy Chic, jaką jest Nile Rodgers; przypadkowo francuscy producenci muzyki tanecznej mieli możliwość mu zagrać utwór, który wcześniej stworzyli z samym Rodgersem. Rezultatem tego jest “Get Lucky”, które, jako główny singiel z albumu Random Access Memories, powstało jak feniks z popiołu by stać się utworem, który zdefiniował tamten rok. “Myślę, że roboty dowodzą tym wszystkim,” Williams powiedział dla Rolling Stone. “Daft Punk, oni zdecydowanie przewodzą tym wszystkim”.

rollingstone.com

417. Mark Ronson feat. Bruno Mars, ‘Uptown Funk’

2014 rok – zapewne właśnie wtedy wiele osób pierwszy raz usłyszało o Marku Ronsonie. Był to czas, kiedy Bruno Mars przodował na listach przebojów, a niemal każdy wypuszczony przez niego singiel szybko zapadał w pamięci słuchaczy. Ich wspólne “Uptown Funk” zdołało zdobyć nominację do nagród Grammy – a to świadczy o dużym sukcesie.

Producent i DJ pochodzenia brytyjskiego i amerykańskiego od lat pomagał artystom reprezentującym różne gatunki, jednak nie zapominał też o solowej karierze. “Uptown Funk” było jednym z singli z nadchodzącego wówczas albumu Ronsona o niemal bliźniaczej nazwie “Uptown Special”. Więcej o szczegółach produkcji hitu łączącego m.in. disco-pop, funk czy soul opublikowano na stronie Rolling Stone.

Lekkie klimaty taneczne, które prezentuje “Uptown Funk” nie przyszło tak łatwo. Próby i przesłuchania w studio Marsa w Los Angeles doprowadziły do kliku mozolnych sesji pełnych prób i błędów. Mars przywołał linijkę “Don’t believe me, just watch” z hitu “All Gold Everything” od rapera Trinidada Jamesa. Ronson oddał hołd grupie Kool and the Gang używając refrenu zawierającego dźwięki instrumentów dętych blaszanych, z udziałem Antibalas i the Dap-Kings; on także dodał kluczową część gitarową, kiedy producent Jeff Bhasker dołożył syntezatory. Po tym, jak piosenka stała się ogromnym, międzygatunkowym hitem, znanym z łatwego wchodzenia do głowy przez styl rodem z funkowych lat 80., utwór ten również zainspirował do wniesienia kilku spraw sądowych – jest to potwierdzenie tego, że sukces ma wielu ojców.

rollingstone.com

415. Depeche Mode, ‘Enjoy the Silence’

Depeche Mode nadal koncertuje, choć – nie ukrywajmy – to już nie są lata ich młodości. Zespół ten był pewną rewolucją na scenie, głównie dzięki śmiałemu łączeniu rocka i elektroniki. Wydane w 1990 roku “Enjoy The Silence” nadal znajduje swoich słuchaczy i do tej pory jest bardzo cenione. Brytyjczycy dzięki wydaniu tego utworu stawali się coraz bardziej rozpoznawalni. A jakie są jego kulisy? Tego dowiecie się poniżej.

Z riffów płynących z nisko zawieszonej gitary i tekstów dostarczanych przez Dave Gahana z jego drgającym, romantycznym głosem, “Enjoy the Silence” było hitem z Top 10, który sprawiło, że Depeche Mode stało się amerykańskimi gwiazdami, pokrywając swój 7 album “Violator” potrójną platyną i kusili do zamieszek podczas wystąpienia w sklepie SoCal. Na początku “było to coś na kształt połowy utworu”, o czym wspominał Gahan. “Wraz z Alanem (Wilderem) i Flood, którzy produkowali album, miałem pomysł, by podłożyć pod to bit.”. Wtedy Martin Gore dodał gitarę, a Gahan powiedział “to jest to”.

rollingstone.com

353. Eurythmics, ‘Sweet Dreams (Are Made of This)’

“Sweet Dreams” do dnia dzisiejszego można usłyszeć w setach rozmaitych artystów. Utwór ten można bez krępacji nazwać ponadczasowym wydawnictwem. Romans Lennox i Stewarta z synth-popem zaowocował legendarnym utworem. Hit ten doczekał się oficjalnych remiksów od Stevego Angello czy Davida Guetty. Na rollingstone.com opisano przebieg pracy nad czołowym singlem Eurythmics.

“Sweet Dreams” było podstępnie chwytliwym i kuszącym singlem od dwóch byłych kochanków. “Dnia, którego Dave i ja zakończyliśmy nasz romans, zaczęło się Eurythmics” – Lenox wyjawiła Rolling Stone. Ich relacja wykruszyła się podczas działania w poprzednim zespole, który nazywał się the Tourists, a stworzenie Eurythmics ukierunkowało dwójkę, której do tej pory było daleko do bazujących na brzmieniach gitarowych New Wave’u, by dotarli do rozkwitającej sceny synth-popu. Jednak naprężone sesje do “Sweet Dreams” niemalże doprowadziło do zakończenia ich muzycznej współpracy. “Skręcało mnie w pozycji embrionalnej” powiedziała Lennox. “On zaprogramował rytm. To brzmiało tak dobrze. Na końcu nie mogłam się temu oprzeć.”

rollingstone.com

335. Marshall Jefferson, ‘Move Your Body (The House Music Anthem)’

Przyszedł czas na wywodzący się wprost z Chicago hymn muzyki house. Ten klasyk doczekał się wielu nowych wersji, w których produkcje byli zaangażowani Tchami oraz Solardo. Jednak za oryginalnym “Move Your Body”, które od lat podbija parkiety klubów i festiwali, kryje się ciekawa historia. To, w jaki sposób powstał hymn muzyki house udowadnia, że czasem największe rzeczy są dziełem przypadku. O tym przekonacie się czytając historię, która ukazała się na łamach Rolling Stone.

Pochodzący z Chicago Jefferson pracował na poczcie w czasie, gdy wyprodukował jeden z pierwszych, najbardziej znakomitych, wokalnych utworów gatunku house, odnosząc przy tym sukces dzięki kombinacji łatwej do nucenia melodii i zaaranżowaniem nagłego momentu, który od 35 lat wciąga osoby podpierające ściany na parkiet. “Powód, dla którego chciałem mieć funkowe piano w “Move Your Body” miał podłoże w osobie Eltona Johna” wyjaśnił Jefferson. Jednak w czasie, gdy on nie był wyuczonym pianistą, nagrał część dźwięków w rozsądnym tempie 40 bpm, a później to przyśpieszył do kanonicznego tempa muzyki house – 120 bpm. Jefferson zwerbował przyjaciela i kolegę z pracy na poczcie, Curtisa McClaina, by śpiewał część wokalną utworu.

rollingstone.com

304. Kraftwerk, ‘Trans-Europe Express’

Niestety, założyciela legendarnej formacji Kraftwerk już z nami nie ma, o czym pisaliśmy tutaj. Jednak twórczość, jaką nam pozostawił, jest wieczna. Wpływ projektu na świat muzyki elektronicznej jest niezaprzeczalny, a wielu obecnych artystów do tej pory inspiruje się ich wydawnictwami. Bez nich nie byłoby zapewne między innymi opisywanych tutaj Daft Punk czy Depeche Mode.

Kraftwerk od pierwszych dni swojej działalności byli wizjonerami, co doskonale pokazują cytaty członków projektu zawarte w tekście, który na rollingstone.com towarzyszył utworowi uplasowanemu na 304. miejscu ich rankingu – “Trans-Europe Express”.

Hymn niemieckiej grupy kierowany do przyszłości muzyki elektronicznej rozkoszował się powtarzalnością, wywarł ogromny wpływ na wczesny hip-hop (patrzmy na Afrika Bambaata “Planet Rock”) i na muzykę taneczną; David Bowie był zdeklarowanym fanem tego co robiło Kraftwerk. “(Ich) wyjątkowa determinacja by wyróżnić się z tłumu stereotypowych Amerykańskich akordów.” Jednak nawet kiedy zmieniali krajobraz popu, Kraftwerk nadal marzył o przyszłości. “Trans-Europe Express było zrobione z dużą maszynerią,” Ralf Hütter powiedział w 1991 roku. “Nadal nosimy dużo ciężarów od miasta do miasta. My marzymy o noszeniu teczki z laptopem z miejsca do miejsca.”

rollingstone.com

267. Drake feat. Rihanna, ‘Take Care’

Drake aktualnie jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych męskich raperów. Co powiecie na to, by połączyć jego twórczość z charakterystycznym głosem Rihanny? Taki utwór na pewno będzie hitem. I takim hitem było “Take Care” wydane w 2012 roku. Jednak co ma to wszystko wspólnego z EDMem? Za produkcje tej wielkiej kolaboracji był odpowiedzialny m.in. Jamie xx, który wywodzi się z zespołu The XX. W “Take Care” wykorzystano sample jego “I’ll Take Care of You”, które było remiksem utworu Gil Scott-Heron. Więcej o sekretach współpracy Jamiego, Drake i Rihanny przeczytacie poniżej.

“”Take Care” jest rzeczą, którą zwykliśmy używać w trwających rozmowach, by unikać takiego pierdolenia jak “Oh, nie możesz zrobić tego w tym czasie? Oh, to się trzymaj (Oh, take care, take care)” wyjaśnił Drake. Jednak tytułowy utwór z jego drugiego albumu jest bardziej krucha niż to – to ugruntowało pozycję rapera z Toronto jako panującego męskiego gwiazdora popu. Jeśli super moce Drake’a wniósł błahe, romantyczne lamenty do mitu kreowanego w hip-hopie, jest to pewien plan, zrobiony z hurtowych sampli od Gil-Scott Herona, które zostały zremiksowane przez Jamie xx. Gościnnie wystąpiła Rihanna, bez wysiłku, dorośle i seksownie oraz zaśpiewała refren z “I’ll Take Care of You” od Bobby Bland, które zalchemizowało ten utwór.

rollingstone.com

87. LCD Soundsystem, ‘All My Friends’

LCD Soundsystem to projekt James’a Murphy’ego, który łączy disco, dance oraz punk. Artysta nie raz nominowany był do nagród Grammy, a utwór “All My Friends” był nieraz doceniany przez redakcje znanych magazynów muzycznych. Pitchfork w jednym z rankingów umieścił ten utwór nawet na samym szczycie. Wydana w 2007 roku produkcja odwołuje się do mrocznej przeszłości związanej z życiem Murphiego. Szczegóły z tym związane możecie poznać poniżej.

James Murphy i jego zespół składający się z nowojorskich punk-punkowych wojowników wzbudził sardoniczny hymn pokolenia w postaci utworu “All My Friends” – świętując uderzenie w parkiety taneczne aż do świtu, nawet jeśli byłeś na tyle stary, by chciało Ci sobie odpuścić. Podczas natarczywego pulsu stylu eletro, Morphy patrzył wstecz na jego stracone noce i niespełnione marzenia. Przyznał się, że “to było w trakcie mojej trzydziestki”. “Byłem kompletnie nieudanym nastolatkiem i mając dwadzieścia kilka lat, będąc głęboko zawiedzionym, głęboko, głęboko zawiedzionym. W stylu porażki typu: “żyje z twoją bogatą dziewczyną, więc nie musisz płacić za mieszkanie” czy “jestem bezdomnym w twoim biurze na dmuchanym łóżku”.” Do tej pory muzyka skumulowała radość, zarówno łapiąc nocne moment, kiedy uświadamiasz sobie, że twoje wszystkie głupie decyzje, jakie podjąłeś na przestrzeni lat przypadkiem są wartością dodatnią do życia.

rollingstone.com

46. M.I.A., ‘Paper Planes’

Dlaczego “Paper Planes” zostało przez nas wyłonione z listy Rolling Stone? Prosta sprawa – za produkcję tego utworu odpowiedzialny był… Diplo. Najgłośniejszy singiel z albumu artystki “Kala” samplował utwór formacji The Clash “Straight to Hell”. Wykorzystano w nim charakterystyczne efekty dźwiękowe, które według niej idealnie wpisywały się w klimat amerykańskiego społeczeństwa.

“Paper Planes” wbiło się na szczyt wielu list przebojów dookoła świata. M.I.A. w kolejnych latach współpracowała jeszcze z amerykańskim producentem, a jednym z owoców tego działania jest jego remiks do utworu “Bird Song”.

Wróćmy jednak do “Paper Planes” – historię utworu z perspektywy artystki opisano na rollingstone.com.

“Innymi utworami w tym zestawieniu są piosenki Katy Perry i the Jonas Brothers,” powiedziała M.I.A.. “W tym momencie zobaczyliście “Paper Planes” i jest to super, ponieważ widać w tym wszystkim nadzieję: “Dzięki Bogu, przyszłość jest tutaj.” Z efektami w postaci strzałów z brodni i dźwięków kasy fiskalnej, producent Diplo niesamowicie przewracał samplami wprost od “Straight to Hell” od the Clash i M.I.A. radośnie przechwalająca się rozprowadzaniem narkotyków i braniem twoich pieniędzy, z pewnością “Paper Planes” nie brzmi jak twórczość Katy Perry. “Myślałam, że naprawdę najgorszą rzeczą, którą ktokolwiek może powiedzieć (do kogokolwiek) jest coś w stylu “To, co chcę zrobić, to przyjść i wziąć twoje pieniądze”” – powiedziała M.I.A.. “Ameryka ma taką obsesję na punkcie pieniędzy, że jestem pewna, że oni to załapią”. Rzeczywiście to załapali, bo ten utwór stał się niespodziewanym hitem.

rollingstone.com

36. The White Stripes, ‘Seven Nation Army’

Co prawda nijak hit The White Stripes nie wpasowuje się jako reprezentant muzyki elektronicznej, jednak jego występowanie na EDMowych wydarzeniach jest niezaprzeczalnym faktem. “Seven Nation Army” stało się stałym towarzyszem wszelakich festiwali – wszak chyba każdy w tłumie potrafi zanucić czy rozpoznać charakterystyczny riff.

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych remiksów koncertowego hymnu został wyprodukowany przez The Glitch Mob. Jak powstał oryginał? Opisano to na stronie Rolling Stone.

Jack White bawił się swoją gitarą podczas soundchecku podczas jednej z Austalijskich tras The White Stripes. W tym czasie natknął się na cięższy hard-rockowy riff w stylu Jimmiego Page’a. “Nie miałem tekstu do tego aż do czasu. Wtedy po prostu nazwałam ten utwór tytułem “Seven Nation Army” – czyli słowami, którymi w dzieciństwie nazywałem Salvation Army.” Kiedyś powiedział White. “Tak więc to był to sposób na to, by zapamiętać, o którym z nich (z riffów) mówiłem”. Z czasem ukończył on tekst, który był kierowany do ludzi, którzy plotkowali o tym, z kim umawia się on oraz jego była żona, Meg White, która była perkusistką White Stripes. On dał im tymczasowe nowe życie. “Będę z nimi walczyć/Armia Siedmiu Narodów nie będzie mogła mnie powstrzymać”. To samo tyczy się riffu.

rollingstone.com

Pierwsza 25

Jak wyglądają najwyższe pozycje rankingu? Na pewno znalazło się tam wiele aliasów oraz utwory, które kojarzy większość z nas, choć nie zawsze znamy ich tytuły czy wykonawców. Pierwsza 25 wygląda następująco:

25. Kanye West feat. Pusha T, ‘Runaway’
24. The Beatles, ‘A Day in the Life’
23. David Bowie, ‘Heroes’
22. The Ronettes, ‘Be My Baby’
21. Billie Holiday, ‘Strange Fruit’
20. Robyn, ‘Dancing on My Own’
19. John Lennon, ‘Imagine’
18. Prince and the Revolution, ‘Purple Rain’
17. Queen, ‘Bohemian Rhapsody’
16. Beyoncé feat. Jay-Z, ‘Crazy in Love’
15. The Beatles, ‘I Want to Hold Your Hand’
14. The Kinks, ‘Waterloo Sunset’
13. The Rolling Stones, ‘Gimme Shelter’
12. Stevie Wonder, ‘Superstition’
11. The Beach Boys, ‘God Only Knows’
10. Outkast, ‘Hey Ya!’
9. Fleetwood Mac, ‘Dreams’
8. Missy Elliott, ‘Get Ur Freak On’
7. The Beatles, ‘Strawberry Fields Forever’
6. Marvin Gaye, ‘What’s Going On’
5. Nirvana, ‘Smells Like Teen Spirit’
4. Bob Dylan, ‘Like a Rolling Stone’
3. Sam Cooke, ‘A Change Is Gonna Come’
2. Public Enemy, ‘Fight the Power’
1. Aretha Franklin, ‘Respect’

Pełną listę znajdziecie w tym miejscu.

kontakt