Rok 2020 powoli staje się jednym z najtsmutniejszych we współczesnej historii. Z powodu koronawirusa cierpi praktycznie każdy, jednak jedną z branż, które przegrają na obecnej sytuacji najwięcej, jest branża rozrywkowa. Odwołane zostały największe festiwale EDM – takie jak chociażby Tomorrowland czy Ultra Music Festival. Dość biednie pod tym względem będzie też w Polsce, gdzie Sunrise Festival, Audioriver oraz Orange Warsaw Festival przegrały batalię z COVID-19. Do pewnegov momentu wydawało się, że z czasem będzie lepiej – jednak wiele państw podejmuje coraz bardziej radykalne kroki w sprawie zakazu imprez masowych. Do tego grona dołączyła również kolebka muzyki elektronicznej, a mianowicie Holandia.

Pomarańczowi z brakiem eventów do 1 września

Kilka tygodni temu ogłoszono takowy zakaz obowiązujący do 1 czerwca. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej premier Holandii ogłosił roszszerzenie restrykcji do 1 września.

Defqon.1 dopiero w 2021

Nie odbędą się w tym roku między innymi planowane na koniec czerwca hardowe Defqon.1 i trance’owe Luminosity

…a także zamykające wakacje Mysteryland. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej – wszak holenderski rynek festiwalowy jest naprawdę obszerny.

Wprowadzenie zakazu imprez masowych do 1 września wydaje się rozsądną decyzją. Odwoływanie dużych eventów ma za zadanie ograniczyć rozprzestrzenianie się choroby do minimum – co współgra ze strategią dotykającą inne obszary gospodarki i życia codziennego. Wszystko wskazuje na to, że rok 2020 pod względem wydarzeń muzycznych należy już spisać na straty – niezależnie od tego, co będzie dziać się dalej.