Rok 2019 z pewnością można uznać za jeden z ciekawszych w karierze Armina van Buurena. Oferta muzyczna Holendra była (i jest nadal) bardzo zróżnicowana – od bigroomowych bangerów (przykładowo wspólny singiel z W&W i Dimitri Vegas & Like Mike), przez euforyczne, trance’owe melodie (chociażby w ramach projektu Rising Star) po bardziej mroczne klimaty (w ramach projektu Gaia). Pod względem atrakcji scenicznych również ogień – jego niemal ośmiogodzinny występ podczas festiwalu Untold przeszedł do historii europejskiej sceny eventowej. Król muzyki trance odwiedził także Polskę – już trzeci rok z rzędu był headlinerem Sunrise Festival, natomiast na jego kanale YouTube możemy znaleźć sześcioodcinkowy dokument (w momencie publikacji są dostępne 4 odcinki) dotyczący początków kariery producenta i jego drogi na szczyt.

My skupmy się jednak na aspektach czysto muzycznych – bowiem i tak już pełny wrażeń 2019 rok zapowiada się jeszcze ciekawiej. Armin bowiem właśnie na Untold swoim hardstyle’owym ID zapowiedział wydanie kolejnego albumu. Jednak dopiero teraz dowiadujemy się większej ilości szczegółów.

Podczas niedzielnego występu na nowojorskim festiwalu Electric Zoo artysta zaprezentował kolejne ID, przy okazji zapowiadając bardziej konkretną datę wydania nowego longplay’a, którego nazwy jeszcze nie znamy. Nowy, osadzony w progressive trance’owych klimatach numer został zapowiedziany przez samego twórcę tymi słowami:

Wydaję swój nowy album w następnym miesiącu, a oto trochę muzyki z niego

Armin van Buuren

Podana przez producenta data pokrywa się więc z jego przewidywaniami z marcowego Winter Music Conference. Wtedy to, podczas panelu dyskusyjnego “A State Of Trance: Armin van Buuren and guests”, po raz pierwszy padła październikowa data. Wówczas jednak było to powiedziane w kategoriach “mam nadzieję, że się uda” – teraz za to dostajemy konkretną deklarację, która stanie się ciałem już wkrótce.

Armin lubi eksperymentować i sprawdzać się w różnych gatunkach, dlatego więc możemy spodziewać się bardzo eklektycznego materiału. O tym, jak prezentuje się zagrany premierowo w Nowym Jorku drugie ID z tegoż wydawnictwa, możecie przekonać się na własne uszy – rip z seta Holendra znajdziecie poniżej.