Ostatnie 10 miesięcy stało pod znakiem wielu zmian odnośnie Ultra Music Festival. Turbulencje te dotyczyły zmian w lokalizacji imprezy otwierającej globalny sezon eventowy – władze Miami we wrześniu ub.r. postanowiły bowiem nie wyrazić zgody na dalsze organizowanie imprezy w kultowym już miejscu, jakim jest Bayfront Park. Ultra Enterprises musiało więc szukać nowego miejsca – ostatecznie tegoroczna edycja odbyła się na wyspie Virginia Key.

Nie obyło się jednak bez pewnych problemów natury komunikacyjnej, które – wraz z wieloma innymi powodami – spowodowały zerwanie przez organizatorów imprezy kilkuletniej umowy, dzięki której Ultra mogło na wyspie grać. Rozpoczęło się więc poszukiwanie nowego miejsca – spekulowało się między innymi o zaadaptowaniu toru wyścigowego, położonego kilkadziesiąt kilometrów od centrum Miami. W pewnym momencie jednak po raz kolejny zaczęto brać pod uwagę ewentualność powrotu na Bayfront Park, co – jak się okazało dzisiejszej nocy – stało się faktem!

Podczas posiedzenia rady miasta Miami radzono nad nowym kontraktem, który miałby pozwolić Ultranauts niejako wrócić do swojego domu. Po wielogodzinnej debacie odbyło się głosowanie – stosunkiem głosów 3:2 zdecydowano o możliwości powrotu Ultra Music Festival w kultowe już miejsce.

Ponowne pojawienie się festiwalu w centrum miasta wiąże się jednak z pewnymi obwarowaniami – maksymalne natężenie dźwięku nie może przekraczać 102 dB (obniżenie wartości względem edycji z 2018 roku o 8 dB), dodatkowo organizatorzy nie będą mogli zrealizować sceny Oasis. Organizatorzy będą musieli również wyłożyć 308 tysięcy dolarów rocznie na wydatki związane z pracą policji i straży pożarnej (tu należy odtrąbić sukces – stawkę obniżono bowiem z 475 tysięcy).

Jednak to może nie być koniec ograniczeń – portal EDMTunes podaje o ewentualnej rezygnacji z jednej ze scen (mianowicie Arcadia Spider), aby park dla dzieci położony właśnie w Bayfront mógł być otwarty dla wszystkich. Nie jest to jednak potwierdzona informacja.

Decyzja spotkała się – co nie powinno być zaskoczeniem – z dezaprobatą mieszkańców miasta, którzy z pewnością nie odpuszczą i będą w kolejnych latach walczyć o to, aby Ultra nie mogło być organizowane w ich mieście.

Podjęcie decyzji już w lipcu z pewnością daje większy komfort Ultra Enterprises – więcej czasu pozwoli im lepiej rozporządzić już dobrze znanym terenem. Już teraz nie możemy doczekać się końcówki marca 2020 roku i wielkiego powrotu Ultra Music Festival do swojego domu, którym jest niewiątpliwie Bayfront Park.

foto: Rukes